Na początku tego tygodnia powołano Radę Społeczną Akademii Techniczno-Humanistycznej. W jej skład weszli bielscy parlamentarzyści, samorządowcy i przedsiębiorcy, którzy wspólnie będą radzić nad dostosowaniem systemów nauczania do wymogów rynku.

Do rady społecznej weszli posłowie, senatorowie, europarlamentarzyści, prezydent Bielska-Białej, burmistrzowie Żywca, Cieszyna, Pszczyny i Kalwarii Zebrzydowskiej, starostowie okolicznych powiatów, szefowie instytucji społecznych i gospodarczych regionu, a także prezesi firm. Łącznie kilkadziesiąt osób. Rada postanowiła, że będzie się spotykać dwa razy w roku.

Jak wyjaśnił rektor uczelni Ryszard Barcik, rada ma przede wszystkim pomagać w wypracowaniu długoletnich zadań akademii, opiniować propozycje powstawania nowych i przekształcania istniejących kierunków studiów, a także wspierać codzienną działalność uczelni.

 - Zależało mi na stworzeniu grupy doradczej złożonej z osób, których życiowe osiągnięcia świadczą o dużym doświadczeniu, wiedzy, ale i umiejętnościach przewidywania kierunków, w jakich zmierza współczesna Polska i nasz region. Zapraszając je do Rady Społecznej ATH, mam nadzieję, że pomogą one uczelni w podjęciu właściwych kroków dotyczących naszej przyszłości – wyjaśnia Barcik.

Przedsiębiorcy obecni na spotkaniu inauguracyjnym rady wskazywali na potrzebę dostosowania programów nauczania w całym szkolnictwie wyższym do wymagań pracodawców, którzy oczekują szybszego wejścia absolwentów w zawodowe życie. Zadeklarowali, że pomogą w organizacji praktyk i stażów dla studentów uczelni. Powstanie rady w dużo większym stopniu niż dotychczas umożliwi pracodawcom wpływ na tworzenie i wzbogacanie programów nauczania, dostosowując je do potrzeb środowiska gospodarczego.

 - Naszym strategicznym celem będzie przekształcenie akademii w uniwersytet. Dzień codzienny, to kształcenie w zawodach potrzebnych w regionie, przede wszystkim inżynierów - powiedział na spotkaniu prezydent Jacek Krywult.

Byc może dzięki takim inicjatywom uczelnie w końcu staną się miejscem, z którego studenci będą wychodzili z potrzebną wiedzą i praktycznymi umiejętnościami, pożądanymi na rynku pracy. Obecnie wiele z nich jest fabrykami bezrobotnych magistrów.

mad