To była okrutna zbrodnia, która wstrząsnęła bielską Wapienicą. Zwłoki matki odnalazł jej syn w szafie po kilku dniach od zabójstwa. Właśnie aresztowano dwoje bielszczan podejrzanych o zamordowanie staruszki.

Jak ustalili śledczy, do zdarzenia doszło nocą z 29/30 kwietnia br. w jednym z bielskich mieszkań przy ul. Wapienickiej. Śledztwo było utrudnione z uwagi na fakt, iż zabójcy starali się usunąć wszelkie ślady zbrodni. Na miejsce wysłano specjalistyczne ekipy dochodzeniowe, które zajęły się zabezpieczaniem śladów i ustalaniem dokładnych okoliczności zabójstwa.

 - W efekcie szczegółowych i żmudnych czynności procesowych, m.in. oględzin miejsca zdarzenia  i przesłuchań świadków ustalono, że 38-letnia synowa właścicielki mieszkania wspólnie ze swoim 22-letnim przyjacielem usiłowali zmusić starszą kobietę do wydania pieniędzy, które były im potrzebne na zakup narkotyków - mówi Elwira Jurasz, rzeczniczka bielskiej komendy policji. - Kiedy groźby nie przyniosły skutku, mężczyzna zadał staruszce kilkanaście ciosów w głowę metalowym narzędziem.

Sprawcy zrabowali z mieszkania biżuterię, 80 zł i dwa telefony komórkowe, a następnie ukryli ciało kobiety w szafie. Dopiero po kilku dniach od zdarzenia syn zmarłej kobiety odnalazł zwłoki matki.

Sprawcy przez kilka tygodni skutecznie ukrywali się przed policją. Zatrzymano ich w miniony weekend. Mężczyznę w Bielsku-Białej, a jego wspólniczkę rozpoznali strażnicy miejscy w Będzine. Nie pomógł jej nawet fakt, że w trakcie legitymowania podawała inne dane osobowe, posługując się dowodem osobistym wydanym na jej poprzednie nazwisko.

Sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu sprawców. Obydwoje mogą spędzić w więzieniu resztę życia.

mad