Niektórzy z nas zdążyli już zapomnieć o ulewach sprzed dwóch tygodni, lecz bielscy strażacy wciąż mają pełne ręce roboty. Wypompowują wodę z zalanych budynków i dowożą żywność.

Miniony weekend był pracowity dla bielskich strażaków. Odnotowano blisko 50 zdarzeń. Aż w 35 przypadkach były to wypompowywania wody z zamulonych studni oraz z zalanych piwnic. Na terenie Bielska-Białej pompowano wodę aż w 17 domostwach, głównie w rejonie ul. Ks. Kusia, Tkackiej, Kolejowej i Jaglanej.

Na terenie powiatu pompowano wodę w Buczkowicach (rejon ul. Bielskiej, Jasnej, Spokojnej i Strażackiej), Czańcu, Czechowicach-Dziedzicach (rejon ul. Potocznej oraz Wodnej), Dankowicach, Kaniówku, Kobiernicach, Ligocie, Mazańcowicach, Rybarzowicach, Starej Wsi, Międzyrzeczu i Porąbce. Nadal strażacy dowożą żywność do mieszkańców zalanych miejscowości.

mad