Przenieśli dom w bezpieczne miejsce!
Wraz ze spływającą wodą, w wielu miejscach osuwać się zaczęły także skarpy. Wczoraj strażacy przenosili budynek, aby uratować go przed zniszczeniem.
Wczoraj po południu bielscy strażacy zostali wezwani do niecodziennej interwencji w Porąbce. - Drewniany budynek gospodarczy stał na skarpie, która w wyniku intensywnych opadów deszczu zaczęła się osuwać - wyjaśnia Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej. - Trzeba go było przesunąć w bezpieczne miejsce. Do przenoszenia budynku strażacy wykorzystali zblocza i wyciągarki.
Bielscy strażacy wciąż pracują głównie przy usuwaniu skutków powodzi. Obecnie zajmują się wypompowywaniem wody z zalanych piwnic oraz zamulonych studni. Tego rodzaju zadania wykonywali w Bielsku-Białej m.in. przy ulicy Blokowej. Wodę wypompowywano również na terenie Czechowic-dziedzic, Kóz, Ligoty, Mesznej oraz Kobiernic.
Minionej doby nie obyło się także bez sztandarowej - według wielu dzieci - akcji strażaków: ratowania kotka. Tym razem zwierzę nie utknęło na drzewie, ale na balkonie. Ratownicy musieli uwolnić kota zakleszczonego między barierkami na balkonie drugiego piętra. Mieszkanie, do którego należy balkon, jest niezamieszkałe. Dlatego kociak mógł liczyć jedynie na pomoc strażaków.
Wczoraj po południu bielscy strażacy zostali wezwani do niecodziennej interwencji w Porąbce. - Drewniany budynek gospodarczy stał na skarpie, która w wyniku intensywnych opadów deszczu zaczęła się osuwać - wyjaśnia Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej. - Trzeba go było przesunąć w bezpieczne miejsce. Do przenoszenia budynku strażacy wykorzystali zblocza i wyciągarki.
Bielscy strażacy wciąż pracują głównie przy usuwaniu skutków powodzi. Obecnie zajmują się wypompowywaniem wody z zalanych piwnic oraz zamulonych studni. Tego rodzaju zadania wykonywali w Bielsku-Białej m.in. przy ulicy Blokowej. Wodę wypompowywano również na terenie Czechowic-dziedzic, Kóz, Ligoty, Mesznej oraz Kobiernic.
Minionej doby nie obyło się także bez sztandarowej - według wielu dzieci - akcji strażaków: ratowania kotka. Tym razem zwierzę nie utknęło na drzewie, ale na balkonie. Ratownicy musieli uwolnić kota zakleszczonego między barierkami na balkonie drugiego piętra. Mieszkanie, do którego należy balkon, jest niezamieszkałe. Dlatego kociak mógł liczyć jedynie na pomoc strażaków.
mad
Artykuł wyświetlono 1848 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›