Odcięci od reszty świata
W Bielsku-Białej życie powoli wraca do normy. Stan wody w Białej znacznie się obniżył. W Czechowicach-Dziedzicach sytuacja nie ulega dalszemu pogorszeniu, lecz synoptycy zapowiadają na jutro burze.
Pod wszystkimi mostami na terenie naszego miasta pojawiły się duże prześwity. Biała płynie szybkim, ale spokojnym nurtem. O jej niszczycielskiej sile sprzed kilku dni świadczą jedynie połamane gałezie i powalone drzewa. Tak naprawdę dopiero teraz ukazuje się skala strat powstałych po przejściu ulewnych deszczy. W wielu miejscach wypompowywana jest woda. O sile żywiołu świadczy chociażby ogromna dziura w chodniku w parku Mickiewicza czy świeżo zasypana wyrwa przy ratuszu.
Nie można zapominać także o setkach małych dramatów - o grubo ponad 200 zalanych budynkach. Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej poinformowała nas, że wypompowywanie wody z tych domów rozpocznie się najprawdopodobniej dopiero w nocy lub jutro rano. Na razie wszystkie siły zostały skierowane do Czechowic-Dziedzic i innych miejsc, gdzie zagrożone jest ludzkie życie.
Na szczęście, sytuacja w tej oddalonej od nas o niewiele ponad 10 km gminie już się nie pogarsza. - Woda przestała się podnosić - powiedziała nam Pokrzywa. - Aktualnie rozwozimy ludziom chleb i wodę. Część mieszkańców zdecydowała się nie opuszczać swoich domów, lecz zostali oni w nich uwięzieni i odcięci od reszty świata. Dlatego strażacy zaopatrują ich w żywność i napoje.
Część gminy wciąż pozostaje bez energii elektrycznej. W związku z sytuacją powodziową nastąpiła przerwa w dostawie energii w rejonach: Ochodza, Prusiec i Podkępie. Bez prądu są również mieszkańcy ulic: Wierzbowa, Księża Grobel, Stawowa, Wodna, Czechowicka, Ligocka, Zbijowska i Mazańcowicka. Cały czas trwają prace nad przywróceniem dostępu do energii elektrycznej.
Zrzut wody z Zapory Goczałkowickiej wynosi obecnie 224 m sześć./s, podczas gdy dopływ waha się w granicach 200 m sześć./s. Mimo to, alarm na terenach zagrożonych nie jest odwołany. Wały na Wiśle są przesiąknięte wodą i ryzyko ich przerwania nadal istnieje.
Dzisiaj powodzianie mogą uzyskać pomoc psychologiczną. W godz.11.30-14.00 w budynku żłobka w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Mickiewicza 19 dyżur pełni psycholog z Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej. W kolejnych dniach czas dyżurów będzie wydłużony i dostosowany do potrzeb powodzian. Zgłoszeń można dokonywać telefonicznie: 32-215 44 09, 32-215 23 88, 32-215 50 98 lub osobiście przy ul. Kolejowej 37.
W Biurze Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie poinformowano nas, że deszcz powinien słabnąć. Średnia opadów za zeszłą dobę wyniosła niewiele ponad 50 mm. Na obecna dobę przewiduje się 20 mm. - Dzisiaj nad Bielskiem-Białą będzie występowała mżawka - powiedział nam Marek Kozłowski, dyżurny synoptyk. - Na 2-3 godziny powinno przestać padać zupełnie. Potem znowu wrócą opady, ale bez większego natężenia.
W czwartek natomiast mogą pojawić się burze. Okresy "suche" będą przerywać punktowe opady rzędu 30-50 mm. Tak samo w piątek i w sobotę. Oznacza to, że choć ogólnie stan wody w rzekach zacznie opadać, to mogą wylewać pojedyncze strumyki, które zbiorą ten burzowy opad.
Pod wszystkimi mostami na terenie naszego miasta pojawiły się duże prześwity. Biała płynie szybkim, ale spokojnym nurtem. O jej niszczycielskiej sile sprzed kilku dni świadczą jedynie połamane gałezie i powalone drzewa. Tak naprawdę dopiero teraz ukazuje się skala strat powstałych po przejściu ulewnych deszczy. W wielu miejscach wypompowywana jest woda. O sile żywiołu świadczy chociażby ogromna dziura w chodniku w parku Mickiewicza czy świeżo zasypana wyrwa przy ratuszu.
Nie można zapominać także o setkach małych dramatów - o grubo ponad 200 zalanych budynkach. Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej poinformowała nas, że wypompowywanie wody z tych domów rozpocznie się najprawdopodobniej dopiero w nocy lub jutro rano. Na razie wszystkie siły zostały skierowane do Czechowic-Dziedzic i innych miejsc, gdzie zagrożone jest ludzkie życie.
Na szczęście, sytuacja w tej oddalonej od nas o niewiele ponad 10 km gminie już się nie pogarsza. - Woda przestała się podnosić - powiedziała nam Pokrzywa. - Aktualnie rozwozimy ludziom chleb i wodę. Część mieszkańców zdecydowała się nie opuszczać swoich domów, lecz zostali oni w nich uwięzieni i odcięci od reszty świata. Dlatego strażacy zaopatrują ich w żywność i napoje.
Część gminy wciąż pozostaje bez energii elektrycznej. W związku z sytuacją powodziową nastąpiła przerwa w dostawie energii w rejonach: Ochodza, Prusiec i Podkępie. Bez prądu są również mieszkańcy ulic: Wierzbowa, Księża Grobel, Stawowa, Wodna, Czechowicka, Ligocka, Zbijowska i Mazańcowicka. Cały czas trwają prace nad przywróceniem dostępu do energii elektrycznej.
Zrzut wody z Zapory Goczałkowickiej wynosi obecnie 224 m sześć./s, podczas gdy dopływ waha się w granicach 200 m sześć./s. Mimo to, alarm na terenach zagrożonych nie jest odwołany. Wały na Wiśle są przesiąknięte wodą i ryzyko ich przerwania nadal istnieje.
Dzisiaj powodzianie mogą uzyskać pomoc psychologiczną. W godz.11.30-14.00 w budynku żłobka w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Mickiewicza 19 dyżur pełni psycholog z Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej. W kolejnych dniach czas dyżurów będzie wydłużony i dostosowany do potrzeb powodzian. Zgłoszeń można dokonywać telefonicznie: 32-215 44 09, 32-215 23 88, 32-215 50 98 lub osobiście przy ul. Kolejowej 37.
W Biurze Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie poinformowano nas, że deszcz powinien słabnąć. Średnia opadów za zeszłą dobę wyniosła niewiele ponad 50 mm. Na obecna dobę przewiduje się 20 mm. - Dzisiaj nad Bielskiem-Białą będzie występowała mżawka - powiedział nam Marek Kozłowski, dyżurny synoptyk. - Na 2-3 godziny powinno przestać padać zupełnie. Potem znowu wrócą opady, ale bez większego natężenia.
W czwartek natomiast mogą pojawić się burze. Okresy "suche" będą przerywać punktowe opady rzędu 30-50 mm. Tak samo w piątek i w sobotę. Oznacza to, że choć ogólnie stan wody w rzekach zacznie opadać, to mogą wylewać pojedyncze strumyki, które zbiorą ten burzowy opad.
mad
Artykuł wyświetlono 4707 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy





















Klauzula informacyjna ›