Strażacy oraz wojsko całą noc pomagali w ewakuacji kolejnych mieszkańców Czechowic-Dziedzic. Wały przerwała rzeka Gostynka  w Bieruniu.

Na szczęście, dopływ wody do zbiornika Goczałkowickiego powoli, acz systematycznie maleje. Nie powinno więc dojść do większego zrzutu wody z jeziora, lecz ten obecny i tak jest już dość wysoki. Ryzyko rozmycia bądź przerwania wałów na Wiśle w rejonie Zabrzega i Ochodzy - choć mniejsze - nadal istnieje. Dlatego wciąż trwa ewakuacja.

W Urzędzie Miejskim w Czechowicach-Dziedzicach mieszkańcy terenów dotkniętych powodzią mieli przez całą noc możliwość pobrania świeżego pieczywa i wody pitnej oraz worków na piasek. W odpowiedzi na indywidualne zgłoszenia, żywność jest w miarę możliwości dostarczana do domów zalanych bądź znajdujących się w sytuacji zagrożenia.

Bardzo trudna sytuacja panuje też w Bieruniu. Zalewany jest przez rzekę Gostynkę, która przerwała wały powodziowe. Ewakuować trzeba będzie ok. 7 tys. osób. Dla części z nich przygotowano miejsca w szkołach, a pozostali udadzą się do rodzin lub znajomych.

mad