Sanepid zapewnia, że na razie nie grozi nam epidemia. Ujęcia wody pitnej są na bieżąco badane. Uwaga, woda w niektórych studniach nie nadaje się do spożycia!

Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej i jednocześnie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, Jarosław Rutkowski podkreśla, że nie ma powodów do paniki. - Nie ma zagrożenia epidemiologicznego. Jakość wody dostarczanej przez wodociągi jest dobra. Natomiast woda w części studni indywidualnych nie nadaje się do picia.

Zdaniem Rutkowskiego, w podobnych sytuacjach zawsze istnieje ryzyko występowania i roznoszenia się chorób zakaźnych. Na szczęście, temperatura nie jest wysoka. Bakterie nie mają więc dogodnych warunków do szybkiego rozprzestrzeniania się.

Dyrektor PSSE podkreśla, że powinniśmy zwracać uwagę, w jakich warunkach przechowywana jest żywność - czy nie jest narażona na działanie wilgoci. Przed każdym spożyciem powinniśmy gotować wodę, nawet dłużej niż robimy to na co dzień. Ważne, abyśmy dbali o higienę i przede wszystkim nie zapominali o myciu rąk.

Wzmożoną czujność powinniśmy wykazać także wtedy, kiedy ulewy już ustaną i woda zejdzie. Po ustąpieniu powodzi, woda w studniach i niektórych zbiornikach wciąż nie będzie nadawała się do picia. Studnie należy dobrze oczyścić i odkazić.

W każdym przypadku wystąpienia biegunki, wymiotów, podwyższonej temperatury, bolów brzucha itp. objawów należy bezzwłocznie udać się do lekarza.

mad