Premier Tusk zapowiedział nadzwyczajną pomoc finansową dla gmin objętych powodzią. W tym celu nie wyklucza nowelizacji budżetu. Dziś szef rządu ma przyjechać na zalane tereny w województwie śląskim.

Wczoraj późnym wieczorem premier Donald Tusk pojechał do Krakowa, gdzie rozmawiał z wojewodami ze wszystkich regionów objętych powodzią. Premier poinformował o wstępnych uzgodnieniach z ministrem finansów w sprawie pomocy dla poszkodowanych gmin. - Jeśli będzie taka potrzeba, to przeprowadzimy nowelę budżetu. Środków na pomoc nie zabraknie - zapewnił.
 
Szef rządu poinformował, że rozmawiał z premierami Czech i Słowacji na temat koordynacji działań związanych z sytuacją powodziową. Zapowiedział też, że będzie rozmawiał z ministrem obrony narodowej, by w przypadku udziału wojska w usuwaniu skutków powodzi uniknąć niepotrzebnej biurokracji, która opóźniałaby udzielanie pomocy. Jak zaznaczył, pomoc wojska ma znaczenie ze względu na sprzęt, który może być wykorzystany do ewakuacji.
 
Donald Tusk podkreślił, że trzeba być w pełnej gotowości. Rozwój sytuacji zależy od tego, na ile sprawdzą się prognozy opadów deszczu, które na razie nie są pesymistyczne. - Nie jest tragicznie źle, jeśli chodzi o skalę w tej chwili, ale to nie zmniejsza dramatów ludzi, więc będziemy starali się działać tak, by straty były jak najmniejsze - powiedział premier.
 
Zalane tereny w Czechowicach-Dziedzicach i okolicy wizytował wczoraj minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller. Szef MSWiA ocenił, że działania prowadzone są profesjonalne. Dodał, że obecnej sytuacji w Polsce nie pogorszą dodatkowe zrzuty wody ze zbiorników po czeskiej stronie. - Krajowy zarząd gospodarki wodnej na bieżąco kontaktuje się ze swym czeskim odpowiednikiem i mamy zapewnienie, iż mimo opadów deszczu po ich stronie granicy, nie będzie żadnego zaskoczenia zrzutem wód w kaskadzie górnej Odry bez uprzedzenia - wyjaśnił minister Miller. - W najbliższym czasie takie zrzuty nie są przewidywane.

Szef MSWiA powiedział dziennikarzom, że ilość opadów jest większa niż w 1997 r. - Te opady są tak intensywne, że sąsiedzi: Czesi, Słowacy nie dali rady, a teraz my zdajemy egzamin.

Dziś premier Tusk i minister Miller przyjadą na tereny objęte powodzią w województwie śląskim.
 
                                                                                 rok