W pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski w futsalu bielski Rekord zremisował na wyjeździe z Krakbetem Kraków 2:2. Mimo, że bielszczanie dwukrotnie przegrywali w tym meczu, udało się im wywieźć z gorącego parkietu cenny remis.
 
Bielszczanom przyszło zmierzyć się z beniaminkiem ekstraklasy, ale starcie wcale nie zapowiadało się na „spacerek”. Przez pierwszoligowy sezon krakowianie przeszli niczym burza, nie zaznając goryczy porażki. Co więcej, w 1/8 finału Pucharu Polski Krakbet pokonał Gwiazdę Ruda Śląska aż 9:3. W przyszłym sezonie beniaminek futsalowej elity będzie występował pod szyldem Wisły Kraków.
 
Początek spotkania należał do bielszczan. Ich akcje były groźniejsze. Prowadzenie objęli jednak gospodarze, a Krystiana Brzenka do kapitulacji w 14.minucie zmusił Adrian Pater. Krakowianie poszli za ciosem i stwarzali kolejne okazje bramkowe.
 
Gdy wydawało się, że gospodarze niechybnie podwyższą prowadzenie, Rekordziści wyrównali. Autorem gola był Wojciech Łysoń. Podopieczni Marcina Biskupa krótko cieszyli się z wyrównania. Kilkadziesiąt sekund później Krzysztof Marzec ponownie dał miejscowym prowadzenie.
 
W drugiej odsłonie futsalowcy z Bielska-Białej pokazali przeciwnikowi, że to oni są czwartą siłą w Polsce i zdominowali wydarzenia na boisku. Przewaga Rekordu dała efekt w postaci jednej bramki. W 29. minucie gry do wyrównania doprowadził kapitan zespołu gości, Piotr Szymura. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, co w kontekście rewanżu jest wynikiem korzystnym dla bielszczan.
 
Krakbet Kraków - Rekord Bielsko-Biała 2:2 (2:1)
Bramki: 1 : 0 – Pater (14 min.), 1 : 1 – Łysoń (19 min.), 2 : 1 – Marzec (20 min.), 2 : 2  - Szymura (29 min.)

Rekord: Brzenk - Szymura, Łysoń, Budniak, Bubec; Machura, Mentel, Szymański, Polasek; Pawełek, Palarczyk.
 
pH