Piłkarze Podbeskidzia zremisowali bezbramkowo z Wisłą Płock. Dla obu ekip walczących o utrzymanie w I lidze jest to kiepski wynik.
 
Mecz był słabym widowiskiem. „Górale” bili głową w mur, nie mogąc sforsować szczelnej defensywy gości. W 33. minucie nadarzyła się jednak okazja na objęcie prowadzenia. Zza pola karnego uderzał Łukasz Matusiak, lecz jego potężne uderzenie trafiło w słupek bramki Przemysława Mierzwy. Płocczanie odpowiedzieli kilkoma groźnymi atakami, ale i one nie zakończyły się golem.
 
W drugiej części gry dominowała zacięta walka w środku pola. Kibice zgromadzeni tego dnia przy Rychlińskiego mogli być zdegustowani, gdyż przyniosła ona jeszcze mniej emocji niż pierwsza. Obie drużyny najwyraźniej bały się zaryzykować, by nie przegrać tego arcyważnego spotkania. Ostatecznie padł bezbramkowy remis, który chyba nieco bardziej zadawala ekipę Jana Złomańczuka.

Po tym meczu, Wisła Płock wylądowała w strefie spadkowej, a bielszczanie z jednym punktemprzewagi nad wczorajszym rywalem znajdują się na jej krawędzi. Za tydzień zespół Roberta Kasperczyka zagra na wyjeździe z pewnym utrzymania na zapleczu ekstraklasy GKS Katowice.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Płock 0-0

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Broniewicz, Dancik, Osiński - Malinowski, Kołodziej, Matusiak, Matawu - Bagnicki (70. Rocki), Patejuk.

Wisła: Mierzwa - Pacan, Lasocki, Sielewski, Wiśniewski (57. Masłowski), Chwastek (67. Grzelak), Nowacki, Grudzień (77. Burski), Jarczyk, Żytko, Nadolski.

Żółte kartki: Matusiak - Grudzień, Pacana, Wiśniewski.
Widzów: 2000.
 
pH