Na wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej pełnomocnik prezydenta Henryk Juszczyk oświadczył, że przy przebudowie układu komunikacyjnego wokół Sfery inwestor dopuścił się wielu niedoróbek. Z tego powodu Ratusz jest w sporze ze spółką BBC2.

Dyskusję sprowokował radny Andrzej Listowski. Zwrócił uwagę, że podczas wcale przecież nie tak intensywnych opadów sprzed kilku dni na kilkumetrowym odcinku ul. Barlickiego utworzył się duży zbiornik wodny. - Jak to możliwe, że ktoś zaprojektował i zatwierdził, a później wydał pieniądze podatników na bajoro w środku miasta? - pytał prezydenta Jacka Krywulta.

Radny najwyraźniej zapomniał, że pieniądze na tę inwestycję drogową nie pochodziły z budżetu miejskiego. W tym wypadku inwestorem była spółka, która wybudowała Sferę II - Bielsko Business Center 2.

  - Ul. Barlickiego jest jednym z tych odcinków inwestycji, który nie został przyjęty przez MZD - odpowiadał na zarzuty Juszczyk. - Mamy listę kilkudziesięciu usterek na drogach wykonywanych przez Sferę. Jako miasto nie damy jednak ani grosza na naprawy. Wszystkie należności wyegzekwujemy od inwestora. Można powiedzieć, że z tego powodu jesteśmy z nim w sporze.

Zdaniem pełnomocnika prezydenta, część dróg wokół Sfery jest wadliwie wybrukowana, posadzone drzewa mają za mało przestrzeni oraz zamontowane są niewłaściwe kratki ściekowe.W rezultacie złego nachylenia jezdni powstają kałuże. Takie, jak np.bajoro na Barlickiego.

mad