Piłkarze Podbeskidzia podejmą dziś na swoim stadionie drużynę Warty Poznań. „Górale” powinni zwyciężyć, jeżeli naprawdę chcą wydostać się ze strefy zagrożonej spadkiem do II ligi.
 
Najbliższy przeciwnik Podbeskidzia, to solidny pierwszoligowiec. W tym sezonie poznaniakom raczej nie grozi spadek, bo nad bielszczanami mają aktualnie siedem „oczek” przewagi. W poprzednim Warta pod wodzą Bogusława Baniaka bez problemów utrzymała się w I lidze. Podbeskidzie bijące się wtedy o awans minimalnie wygrało u siebie z zespołem z Wielkopolski 1:0. W rewanżu na swoim obiekcie ówczesny beniaminek pokonał „Górali” 2:1. 16 września ub.r. poznaniacy jeszcze raz złoili skórę podopiecznym Marcina Brosza. Tym razem zielono-biali rozgromili Podbeskidzie 4:1. Dwa gole zaliczył wiecznie młody Piotr Reiss.
 
Trener Marek Czerniawski właśnie od popularnego „Reisika” rozpoczyna ustalanie składu Warty. Nestor poznaniaków zaliczył w tym sezonie już 13 trafień. Do niedawna wraz z Marcinem Klattem (11 goli dla Warty) tworzyli najgroźniejszy duet napastników na pierwszoligowym froncie, ale Klatt w zimie odszedł do Pogoni Szczecin. W ostatnich dwóch meczach gole zdobywał Szymon Kaźmierowski i na niego „Górale” muszą zwrócić baczną uwagę.
 
O sile drugiej linii decydują także doświadczeni zawodnicy z przeszłością w ekstraklasie: Tomaszowie Bekas i Magdziarz oraz Damian Seweryn. Ważnym ogniwem jest Iwanicki. Pewnym punktem formacji obrony jest Błażej Jankowski, który w sezonie 2005/2006 bronił barw Podbeskidzia. Między słupkami bramki Warty stoi uzdolniony Łukasz Radliński.
 
Tegoroczną formę poznaniaków idealnie przedstawia wykres sinusoidy. Rozpoczęli od zwycięstwa nad Dolcanem Ząbki 2:1, by ulec Widzewowi Łódź (0:2) i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (1:2). Poznaniacy podnieśli się po tych potknięciach i ograli Wisłę Płock 2:1, by znów przegrać w Katowicach z tamtejszym GKS (0:2).
 
Ostatnie zwycięstwo podopieczni trenera Czerniawskiego odnieśli 24 kwietnia, kiedy na swoim boisku pokonali Flotę Świnoujście (2:0). Od trzech spotkań poznaniacy nie potrafią wygrać. W ostatnim czasie odnotowali dwie porażki - z GKP Gorzów Wielkopolski (2:3) i z MKS Kluczbork (1:3). Warcie udało się za to zabrać punkty walczącej o awans Sandecji Nowy Sącz, z którą zremisowali 1:1.
 
W bielskim obozie dominują stare problemy z blokiem defensywnym. W ostatnim meczu z KSZO na prawej stronie obrony zagrał Łukasz Ganowicz, a w środku wystąpił nominalnie defensywny pomocnik Łukasz Matusiak. Jest szansa, że na dzisiejszy mecz do składu powróci Jacek Broniewicz.
 
Mecz z ostrowianami był zimnym prysznicem na rozgrzane głowy „Górali”. Bielszczanie nieźle spisywali się w serii potyczek wyjazdowych. Wygrali z Dolcanem i dwukrotnie zremisowali z łódzkimi drużynami: ŁKS i Widzewem. Po porażce z byłą ekipą Roberta Kasperczyka, pierwszy raz od niepamiętnych czasów Podbeskidzie znalazło się w strefie spadkowej. Jakakolwiek strata punktów w pojedynku przy Rychlińskiego może oznaczać dla gospodarzy duże kłopoty. Należy jednak pamiętać, że „Górale” przed swoją publicznością wygrali w tym sezonie zaledwie dwukrotnie.
 
Początek dzisiejszego spotkania o godz. 19.
 
pH