Banalna matematyka?
Prawie trzy tysiące bielskich maturzystów w samo południe zakończyło pisać egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Pierwsze opinie są takie, że było... banalnie.
Kiedy tylko zapadła decyzja, że matematyka będzie przedmiotem obowiązkowym podczas tegorocznego egzaminu dojrzałości, pojawiły się protesty. Wielu uczniów było szczerze przerażonych tym pomysłem. Wyniki egzaminu próbnego też nie nastrajały optymistycznie. Nie zdała go prawie 1/4 uczniów! Może właśnie dlatego CKE zadecydowała, że dzisiejszy test będzie latwiejszy.
Część z 2929 tegorocznych absolwentów bielskich szkół ponadgimnazjalnych ma kolejny etap maturalnych zmagań już za sobą.
- Myślę, że łatwiej już być nie mogło... - mówi Kasia, maturzystka z I LO im. M. Kopernika. - Nawet dla mojego humanistycznego umysłu zadania wcale nie były trudne. Powiedziałabym wręcz, że wczorajszy język polski mógł mi przysporzyć nieco więcej problemów. Wszyscy z mojej klasy byli zaskoczeni, że było tak łatwo i raczej nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie zdać. Tylko jedna osoba z klasy panny Katarzyny zdecydowała się na poziom rozszerzony.
Dyrektor V LO w Bielsku-Białej Mirosław Frączek nie ukrywa, że dla jego uczniów poziom podstawowy był prosty. - Moi uczniowie potraktowali go jak zwykły, trzygodzinny sprawdzian. Prawdziwym egzaminem będzie część rozszerzona. Przystąpi do niego ok. 90 proc. tegorocznych maturzystów oraz kilku absolwentów z poprzednich lat, którzy chcą poprawić swój wynik.
Ze względu na profil piątego liceum także w poprzednich latach niemal wszyscy maturzyści zdawali egzamin pisemny z matematyki.
mad
Kiedy tylko zapadła decyzja, że matematyka będzie przedmiotem obowiązkowym podczas tegorocznego egzaminu dojrzałości, pojawiły się protesty. Wielu uczniów było szczerze przerażonych tym pomysłem. Wyniki egzaminu próbnego też nie nastrajały optymistycznie. Nie zdała go prawie 1/4 uczniów! Może właśnie dlatego CKE zadecydowała, że dzisiejszy test będzie latwiejszy.
Część z 2929 tegorocznych absolwentów bielskich szkół ponadgimnazjalnych ma kolejny etap maturalnych zmagań już za sobą.
- Myślę, że łatwiej już być nie mogło... - mówi Kasia, maturzystka z I LO im. M. Kopernika. - Nawet dla mojego humanistycznego umysłu zadania wcale nie były trudne. Powiedziałabym wręcz, że wczorajszy język polski mógł mi przysporzyć nieco więcej problemów. Wszyscy z mojej klasy byli zaskoczeni, że było tak łatwo i raczej nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie zdać. Tylko jedna osoba z klasy panny Katarzyny zdecydowała się na poziom rozszerzony.
Dyrektor V LO w Bielsku-Białej Mirosław Frączek nie ukrywa, że dla jego uczniów poziom podstawowy był prosty. - Moi uczniowie potraktowali go jak zwykły, trzygodzinny sprawdzian. Prawdziwym egzaminem będzie część rozszerzona. Przystąpi do niego ok. 90 proc. tegorocznych maturzystów oraz kilku absolwentów z poprzednich lat, którzy chcą poprawić swój wynik.
Ze względu na profil piątego liceum także w poprzednich latach niemal wszyscy maturzyści zdawali egzamin pisemny z matematyki.
mad
Artykuł wyświetlono 1009 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›