Maturzyści z całej Polski pisali dzisiaj maturę z języka polskiego. Wstępne opinie bielskich uczniów na temat tegorocznego egzaminu dojrzałości są umiarkowanie pozytywne.

Ci, którzy zdecydowali się na poziom rozszerzony, nadal siedzą w salach egzaminacyjnych. Pozostali dzielą się na tych, którzy bądź odprężaja się, bądź też próbują nauczyć się jeszcze czegoś przed jutrzejszą matematyką.

Z 2,4 tys. bielskich maturzystów prawie 300 przystępowało do egzaminu w IV LO im. KEN. Dyrektor Mirosław Sapeta przyznaje, że jeszcze nie miał okazji rozmawiać ze swoimi uczniami, ale po minach na ich twarzach widać, że nie było źle. - Do dzisiejszego egzaminu przystąpiło 268 uczniów, 82 osoby piszą teraz poziom rozszerzony.

Z uśmiechem na twarzy o dzisiejszej przygodzie mówi maturzystka Ania. - Nie było najgorzej. Mieliśmy do wyboru dwa tematy: Na podstawie podanego fragmentu utworu Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem" trzeba było przedstawić przemyślenia Marka Edelmana o możliwościach godnego życia w czasach zagłady i różnych poglądach na temat godnej śmierci. Do wyboru był drugi temat. Na podstawie podanych fragmentów komedii Moliera "Świętoszek" trzeba było scharakteryzować głównego bohatera oraz omówić postawy Orgona, Kleanta i Elmiry wobec tytułowej postaci. A w ćwiczeniu na czytanie ze zrozumieniem coś o internecie było. Jak widać, egzamin był na tyle przyjemny, że można o nim zapomnieć już kilka godzin po wyjściu z sali.

Jutro przed wieloma maturzystami sądny dzień - egzamin z matematyki. Dyrektor Sapeta zapewnia, że uczniowie są dobrze przygotowani. Chodzili na specjalne dodatkowe zajęcia i rozwiązywali wiele ćwiczeń. Liczy więc, że nie będzie tak strasznie, jak niektórzy się obawiają.

mad