Rajd dla Bartka
Już szósty raz mieszkańcy Bielska-Białej i Podbeskidzia przemierzyli beskidzkie szlaki w hołdzie żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kapitana Henryka Flame "Bartka".
Rajd "Bartek" odbył się 2 maja. Na starcie przywitał uczestników deszcz, który na szczęście z minuty na minutę słabł. Mimo brzydkiej pogody, w niedzielny poranek przed schroniskiem na Dębowcu stawiło się ponad 70 osób w różnym wieku, głównie młodzież gimnazjalna i licealna. Większość jest uczniami ze szkół Bielska-Białej lub okolic. Na rajd przybyła także reprezentacja Związku Żołnierzy NSZ z Warszawy. Obecni byli strzelcy z Bielska-Białej, Żywca i Kóz, żołnierze WP oraz harcerzez ZHR.
Tegoroczna trasa prowadziła przez Szyndzielnię, przełęcz Karkoszczonkę, Hyrcę, Kotarz, Biały Krzyż, Smerekowiec do Wisły Malinki, a następnie do Wisły Głębce, gdzie rajdowicze zawsze korzystają z gościnności proboszcza parafii Znalezienia Krzyża Świętego, ks. Jana Froelicha.
Trasa licząca ok. 30 km nie należała do najłatwiejszych. Grupa ubezpieczana przez strzelców Strzeleckiego Obwodu Piechoty Górskiej i wspomagana logistycznie przez żołnierzy z 18. bielskiego batalionu desantowo-szturmowego sprawnie pokonywała kolejne szczyty i przełęcze. Przemarsz trwał niecałe 11 godzin.
Rajd "Bartek" odbył się 2 maja. Na starcie przywitał uczestników deszcz, który na szczęście z minuty na minutę słabł. Mimo brzydkiej pogody, w niedzielny poranek przed schroniskiem na Dębowcu stawiło się ponad 70 osób w różnym wieku, głównie młodzież gimnazjalna i licealna. Większość jest uczniami ze szkół Bielska-Białej lub okolic. Na rajd przybyła także reprezentacja Związku Żołnierzy NSZ z Warszawy. Obecni byli strzelcy z Bielska-Białej, Żywca i Kóz, żołnierze WP oraz harcerzez ZHR.
Tegoroczna trasa prowadziła przez Szyndzielnię, przełęcz Karkoszczonkę, Hyrcę, Kotarz, Biały Krzyż, Smerekowiec do Wisły Malinki, a następnie do Wisły Głębce, gdzie rajdowicze zawsze korzystają z gościnności proboszcza parafii Znalezienia Krzyża Świętego, ks. Jana Froelicha.
Trasa licząca ok. 30 km nie należała do najłatwiejszych. Grupa ubezpieczana przez strzelców Strzeleckiego Obwodu Piechoty Górskiej i wspomagana logistycznie przez żołnierzy z 18. bielskiego batalionu desantowo-szturmowego sprawnie pokonywała kolejne szczyty i przełęcze. Przemarsz trwał niecałe 11 godzin.
mad
Artykuł wyświetlono 876 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›