Pobili Francuza, Turków nienawidzą
Bielsko-Biała cieszy się dużą popularnością wśród obcokrajowców. Dlatego na co dzień na bielskich ulicach można spotkać rodowitych Włochów, Hiszpanów, Anglików lub Turków. Większość u nas studiuje, inni przyjechali jako turyści. Przy takiej mieszance kulturowej stosunkowo łatwo o nieporozumienie na tle narodowościowym, a czasem nawet o otwarty konflikt.
Na początku marca w centrum Bielska-Białej zaatakowano studenta z Francji, który przyjechał do Polski na praktykę. W miejscu publicznym został pobity i oślepiony gazem. Nie ma wątpliwości, że była to agresja na tle rasistowskim. Ten akt cywilizacyjnego barbarzyństwa wpisuje się w akcję ulotkową, którą od jakiegoś czasu obserwujemy na bielskich ulicach. Na murach budynków położonych w najtłoczniejszych miejscach miasta rozlepiane są naklejki z hasłami rasistowskimi.
Spotkać je można w okolicach dworców PKS i PKP, w pobliżu hipermarketów. Są to najczęściej naklejki z hasłami "Bielsko-Biała wolna od Cygana" czy " Biała Siła" i symbole krzyża celtyckiego, trupiej czaszki Waffen SS albo wilczego haka - Wolfsangel oraz NS, czyli narodowy socjalizm. Naklejki można kupić na bazarach, a nawet na Allegro. Podobno policja ściga takie czyny, bo są przestępstwem, ale z głupotą najskuteczniej może walczyć szkoła, kościół i rodzina. Jeśli te instytucje okazują się bezradne, wtedy do pracy zabrać się musi prokuratura.
O potencjalnym lub istniejącym zagrożeniu rozmawialiśmy z samymi zainteresowanymi, czyli z grupą studentów zza granicy. Każdego semestru do bielskich akademików napływa młodzież z wymiany, która jest częścią programów typu Erasmus, Sokrates, itd. Zapytaliśmy dwóch Włochów - Gianlukę i Paola, czy baliby się wyjść na miasto nocą? Pytanie wydało im się zabawne. Ale co się dziwić, w końcu przy kolegach i koleżankach nie łatwo byłoby im się przyznać do strachu. Włosi i Turcy stanowczo zaprzeczyli. Oszacowali, że w Bielsku-Białej jest z pewnością dziesięć razy bezpieczniej niż np. w Stambule.
Zapytana o to samo Słowaczka także nie boi się stolicy Podbeskidzia nocą. Za to Hiszpanka Andrea przyznała, że wieczorami wychodzi często, ale nigdy sama. Także Fince o imieniu Kaisa nie straszne są nocne wojaże. Dla bezpieczeństwa do poruszania się po zmroku wybiera jednak taksówki.
Kolejne pytanie dotyczyło bezpieczeństwa zarówno w dzień, jak i w nocy - „Czy ktoś cię zaczepiał na ulicy?” Większość odpowiedzi była negatywna. Obcokrajowcy swobodnie poruszają się po naszym mieście i nie wzbudzają większej sensacji wśród innych przechodniów. - Nikt mnie nie atakował, ale zdarza mi się spotykać pijanych, wulgarnych ludzi, którzy chcą wyłudzić ode mnie papierosa – usłyszeliśmy od Turka Halila Ibrahima.
Odpowiedzi na pytanie, ”Czy spotkałeś się z jakimikolwiek przejawami rasizmu w Polsce?”, były już nieco zróżnicowane. Dwaj Hiszpanie, Alberto i Victor bawią u nas od pół roku i nie spotkali się z niczym podobnym. Za to przebywający od marca w Bielsku-Białej Włoch Paolo oraz turecka para Olgun i Andrea spotkali ostatnio w autobusie chłopaka, którego określili mianem neonazisty. - Ten człowiek zrobił gest „Heil Hitler” w naszym kierunku. Potem pokazał nam środkowy palec, bez żadnego powodu - dziwi się dziewczyna.
Natomiast Turcy natrafili w barze na trzech Polaków, którzy wykrzykiwali w ich kierunku agresywne słowa. Jak później przetłumaczył kolega tureckiego studenta, skandowali hasło: „Nienawidzimy Turków!”. - Nie sądzę jednak, żeby był to przejaw rasizmu. Oni po prostu byli pijani – dodaje Olgun. - Tak czy siak, nie lubię takich sytuacji.
A co nasi rozmówcy sądzą o polskiej tolerancji? Według cudzoziemców, z którymi rozmawialiśmy, Polacy jako naród są tolerancyjni, uprzejmi, rozmowni i mili. Halil z Turcji po namyśle dodaje, że obcokrajowcy są u nas na ogół mile widziani, ale niektórzy Polacy woleliby, żeby obcych w Polsce w ogóle nie było. Zdaniem studenta tureckiego, mimo nieznajomości języka angielskiego, Polacy są zawsze chętni do pomocy.
- Być może wyglądają na chłodnych, ale wystarczy chwila rozmowy, by zrozumieć, że są ludźmi ciepłymi i przyjaznymi – twierdzi Olgun. – No, nie licząc pijanych facetów. Hiszpanie zaś dodają chórem: - Może nie wszyscy faceci, ale dziewczyny są zawsze dobrze nastawione do obcokrajowców!
Bożena Migdał
Artykuł wyświetlono 1978 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
NN
dziewczyny są zawsze dobrze nastawione do obcokrajowców! ----- niezłe :D
ben
Tekst fajny, ale tytuł kompletnie nieadekwatny do treści...
lolek
Tolerujmy tolerancyjnych - zniosę wszystko po za islamem w bielsku, bo islam nie toleruje innych.

Klauzula informacyjna ›