Dziś i jutro siatkarki BKS Aluprof i Organiki Łódź będą rywalizowały w półfinałowych meczach o mistrzostwo Polski. Faworytkami spotkań w hali przy Rychlińskiego są bialanki, ale ekipa Wiesława Popika spłatała w tym sezonie już niejednego figla teoretycznie silniejszym zespołom.
 
Żadnemu kibicowi BKS nie trzeba mówić, jak groźną drużyną jest ekipa trenera Popika. Bielski szkoleniowiec łodzianek skompletował bardzo ciekawy zespół, który nie tak dawno temu zdobył Puchar Polski. W polu pokonanych Organika pozostawiła nie tylko Aluprof, ale i mistrzynie kraju Muszyniankę Muszyna.
 
Beniaminek Plus Ligi kobiet już osiągnął więcej niż się po tym zespole spodziewano. Dlatego w rywalizacji o finał łodzianki zagrają bez zbędnej presji. W ćwierćfinałowych zmaganiach siatkarki z Miasta Włókniarzy dosyć gładko rozprawiły się w trzech meczach z PTPS Piła.
 
W fazie zasadniczej rywalizacji ligowej podopieczne Mariusza Wiktorowicza dwukrotnie odprawiły Organikę z kwitkiem. W ćwierćfinale Anna Barańska i jej koleżanki bez większych problemów pokonały Gwardię Wrocław. Wydaje się, że siatkarki BKS znajdują się w niezłej dyspozycji i to one są faworytkami tego półfinału. Problemem mogą być jedynie urazy Doroty Świeniewicz i Heleny Horki.
 
W bieżącym sezonie Aluprof nie wygrał jeszcze nic. Bialanki nie obroniły Pucharu Polski i fatalnie spisywały się w Lidze Mistrzyń. Lepiej zaprezentowały się w zasadniczej części sezonu, którą BKS wygrał w sposób przekonywujący. Teraz czas zaspokoić ambicje kibiców, robiąc kolejny krok w kierunku mistrzowskiej korony.
 
Dzisiejszy oraz poniedziałkowy mecz rozpoczną się o godz.18.
 
pH