Co nam zmienia zmiana czasu?
Wiosna, oprócz podwyższonych temperatur - które dopiero wczoraj dało się odczuć - i kwitnących kwiatów - które chwilowo nie mogą przebić się przez zalegający wciąż gdzieniegdzie śnieg - przynosi jeszcze jedną zmianę. Jest ona nieunikniona i niezależna od kaprysów pogodowych. Wiosną musimy bowiem popchnąć wskazówki zegarów o jedną godzinę do przodu. Dlatego miniona noc mogła być dla wielu osób traumatyczna. Skradziono nam godzinę snu i nie pociesza nawet fakt, że dług zostanie oddany 25 października.
Tej nocy przestawiliśmy zegary z godziny drugą na trzecią. Po co to zamieszanie? Żeby lepiej wykorzystać światło słoneczne. Obecnie słońce wstaje około godz. 5.30, a zachodzi tuż przed 18. Z uwagi na względnie niewielką liczbę osób, które opuszczają swój dom przed szóstą, zasadne wydaje się „przedłużenie” dnia do godz.19 kosztem późniejszego świtu. Słyszeliśmy też opinie, że dzięki zmianie zmniejsza się zużycie prądu i – poprzez wydłużenie czasu „jasności” – jesteśmy bezpieczniejsi. Wedle wszystkich statystyk policyjnych, większość napadów, włamań i kradzieży zdarza się po zmroku.
Godzinne zamieszanie
W dobie zaawansowania technologicznego i przechowywania wszystkich danych w komputerach istnieje obawa, że przez takie „zabawy czasem” nawet maszyny mogą zwariować. Okazuje się jednak, że zmiana czasu najbardziej miesza w naszych organizmach. Kłopoty z przestawieniem się na czas letni miewają szczególnie osoby prowadzące bardzo regularny tryb życia. Dostosowanie zegara biologicznego do nowych warunków może u nich potrwać nawet kilka dni.
Lekkie zamieszanie odnotować można też w branży kolejowej. Przy zmianie czasu na zimowy pociągi stoją na stacji godzinę dłużej, żeby wpasować się w nowy przelicznik. W drugą stronę natomiast nie da się oszukać czasu, bo nie można kazać pociągom, aby jechały dwa razy szybciej. - Nie ma więc innej możliwości, jak dojechać do mety cało i bezpiecznie z godzinnym spóźnieniem – mówi rzecznik prasowy spółki PKP Intercity Paweł Ney. - Ale pociągów odbywających nocny kurs z soboty na niedzielę jest zaledwie 31. Pasażerowie są informowani, że taka sytuacja będzie miała miejsce.
A co z samolotami? Przecież nie mogą jesienią zawisnąć w powietrzu na godzinę. Nie można też wiosną podwoić prędkości przelotowej maszyn pasażerskich. Paradoksalnie więc, w przypadku bardziej zaawansowanych technologii rozwiązanie jest jeszcze prostsze niż na poczciwej kolei. Zmianę czasu uwzględnia się po prostu w rozkładzie lotów maszyn, które wystartowały dzisiejszej nocy. Godziny startu i lądowania zostały podane według czasu letniego.
Energetyczny constans
Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście dzięki zmianie czasu oszczędzamy energię. Niestety, mimo prób nie udało nam się autorytatywnie odpowiedzieć na to pytanie. Tłumaczono nam, że zużycie prądu zależy nie tylko od pory roku, lecz również m.in. od pogody czy cen za prąd w danym okresie. Jeden z bielskich dostawców energii wyjaśnił, że zmiana czasu może wpływać na zmianę krzywej na wykresie zużycia prądu, ponieważ godziny szczytu wypadają inaczej. Ale w ogólnym rozrachunku żadne większe zmiany nie wchodzą w grę.
Wygląda na to, że najbardziej ze zmiany czasu zadowolone są osoby, które w sobotę pracowały na nocną zmianę. Dzięki przesunięciu wskazówki do przodu czas pracy skrócił im się o godzinę. Ale żaden z większych bielskich zakładów pracy nie zamierza owej godziny potrącać z wypłaty. Inna sprawa, że zmiana z 25 ma 26 października może oznaczać konieczność doliczenia do pensji dodatkowej godziny. Za przepracowanie 540 minut w ciągu ośmiu godzin.
Szczęśliwi i pijani czasu nie liczą
Jest jeszcze jedno miejsce, gdzie czas nawet w normalną noc upływa inaczej, a jego rachubę traci się częściej niż przy okazji zmiany czasu. Zapytaliśmy w bielskich barach i dyskotekach, jak tłumaczą klientom znajdującym się już pod tzw. dobrą datą, że to już czwarta, a nie dopiero trzecia i że pora opuścić lokal. Okazuje się, że nie jest to szczególny problem.
W przypadku dyskotek okres postu charakteryzuje lekki zastój i mniejsza liczba klientów, a co za tym idzie wcześniejsza godzina, o której kończą się bawić. - Nie ma więc podstaw żeby sądzić, że akurat w tę noc będzie inaczej - mówi barmanka znanego bielskiego pubu. W tej branży nie przywiązuje się dużej uwagi do godzin urzędowania. Nikt przecież nie będzie wyrzucał klientów, którzy zostawiają dużo pieniędzy w barze. A jednostki, które grzecznie trzeba wypraszać zdarzają się niezależnie od tego, jak długo trwa noc.
Do wielu osób wiadomość o zmianie czasu dotarła dopiero po przebudzeniu. Nawet, jeśli nie włączyli porannych wiadomości lub nie przeczytali o tym w internecie, to wszystkie ważniejsze zegary w Bielsku-Białej dały im o tym znać. Jeden z najsłynniejszych bielskich czasodmierzaczy – na ścianie banku przy placu Chrobrego - automatycznie przestawił się na czas letni dzięki sygnałowi z satelity. Podobnie stało się z zegarem na poczcie głównej, który mimo starej tarczy ma nowy mechanizm. Także sterowany drogą satelitarną.
Jest jeszcze jeden bardzo ważny zegar dla bielszczan – na przystanku naprzeciwko hotelu President. Właściciele sklepu, do którego ów zegar należy zapewniają, że w niedzielę rano będzie on informował ludzi czekających na autobus już według właściwego czasu. Ale ponieważ w to miejsce sygnał satelity nie dociera, wskazówki zostaną przestawione przez człowieka. Najprawdopodobniej już koło godziny 23 w sobotę.
Zmiana czasu uderza w wiernych
Z naszego rozpoznania wynika, że zmianę czasu zauważają za to ...księża. Jeden z bielskich kapłanów opowiedział nam, że co roku przydarza mu się podobna sytuacja. Poranne msze odbywają się co półtorej godziny i trwają ok. 50 minut. Kiedy więc chwilę przed dziesiątą błogosławi wiernych po zakończonym nabożeństwie, nowej „tury” spodziewa się dopiero za jakieś pół godziny. Natomiast po zmianie czasu na letni nie sposób nie zauważyć zdziwionych - najczęściej starszych – ludzi, którzy zamierzali uczestniczyć w tym nabożeństwie, co zwykle, ale trafili tylko na końcowe błogosławieństwo.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 1845 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›