Nim przyjdzie wiosna
Ubiegłoroczna zima przewróciła nam w głowach. W marcu na Podbeskidziu pokrywa śnieżna zalegała tylko przez trzy dni, 7 marca termometry na lotnisku w bielskich Aleksandrowicach wskazywały prawie 17 st. C! Ludzie chcieliby, żeby zawsze było ciepło, a to w naszej strefie klimatycznej nie jest możliwe. Kto więc nie ma kasy na emigrację do tropików, to powinien nauczyć się tolerować długą zimę.
Przeciętny Polak zna się doskonale na kilku dziedzinach. Należy do nich pogoda. W tej sytuacji aż dziw, że jedyną w pełni przewidywalną cechą pogody jest ... brak przewidywalności. Ale człowiek jest coraz bogatszy w instrumenty techniczne, które pozwalają dość dokładnie prognozować pogodę w krótkich okresach. Np. dobowe sprawdzają się w ok.90 proc.
Każdy dzieciak z podstawówki dobrze wie, że klimat nam się ciągle zmienia. W przeszłości mieliśmy na Ziemi kilka okresów zlodowacenia, a obecnie klimat się ociepla. W latach 60. bielska stacja meteo odnotowała zimą minus 31 stopni. – Bywało tak zimno – wspomina kierownik stacji na lotnisku w Aleksandrowicach, Zbigniew Stasicki – że słyszeliśmy, jak kora pęka na drzewach. Dziś władze ogłaszają klęskę żywiołową, gdy temperatura spada poniżej minus17 stopni.
Wyjątkowo długa zima nie jest w naszej strefie klimatycznej czymś wyjątkowym. Np. 25 marca 2006r. w Bielsku-Białej było ponad 20 cm śniegu. Ale rok później w marcu były tylko trzy dni ze śniegiem, a temperatura nie spadła poniżej minus 1,3 st. C. W podobny sposób rozpieszczała nas ubiegłoroczna zima. Ostatniego dnia marca było 15,5 stopnia, a średnia temperatura miesiąca oscylowała wokół trzech stopni na plusie. Pokrywa śnieżna zalegała tylko przez tydzień.
Zbigniew Stasicki tłumaczy tę huśtawkę m.in. zjawiskami zachodzącymi w naszym układzie planetarnym. – Co 11,5 roku dochodzi do apogeum wybuchów na Słońcu - opowiada wyraźnie zafascynowany potęgą tego zjawiska. - Olbrzymia energia uwalniana wraz z eksplozjami w kilka minut trafia na Ziemię...
Zdaniem meteorologów, nie bez znaczenia jest także destrukcyjna działalność człowieka, która przyśpiesza naturalne zmiany klimatyczne. Według Stasickiego, największym wandalizmem współczesnej cywilizacji jest wycinanie puszczy amazońskiej. Ale też osuszanie bagien, zmiana kierunku rzek, nadmierna emisja dwutlenku węgla. Parę lat temu w Hiszpanii wybudowano ogromne szklarnie. Obiekt jest widoczny z kosmosu, gdyż wielkością zbliżony jest do obszaru przeciętnego polskiego województwa. Taka ingerencja w ekosferę narusza naturalną równowagę.
- Coraz rzadziej sprawdzają się ludowe porzekadła, które były wynikiem wieloletnich obserwacji zjawisk pogodowych przez naszych przodków – np. zimne Zośki, zimni ogrodnicy, Barbary po wodzie, itd. W krótkiej perspektywie warto jednak nadal obserwować pogodę. Kiedy latem słońce zachodzi na krwistoczerwono, to następnego dnia niechybnie będzie deszcz. Zachód na brązowo natomiast oznacza suche, upalne powietrze.
Polska położona jest w takiej strefie klimatycznej, w której szczególnie trudno prognozować pogodę. Od zachodu do linii Wisły mamy klimat morski, od Wisły na wschód natomiast – kontynentalny. W przypadku Podbeskidzia dodatkowym problemem jest mikroklimat właściwy terenom górzystym. Dlatego na potrzeby meteorologii pracują największe komputery, bardziej wydajne niż urządzenia funkcjonujące w sektorze obronnym.
Opracowywane przy użyciu tego instrumentarium prognozy krótkoterminowe są najbardziej wiarygodne. Na dziś w Bielsku-Białej synoptycy zapowiadają w ciągu dnia poprawę pogody i cieplej. Temperatura maksymalna 9-13 stopni. Wiatr słaby i umiarkowany z kierunków południowych, w górach – halny. W nocy z soboty na niedzielę będzie pochmurnie, okresowe opady deszczu, temperatura minimalna 2-6 st. C. W niedzielę będzie zachmurzenie duże, postępujące opady, lecz temperatura powietrza urośnie nawet do 15 stopni.
W miarę upływu czasu będzie wciąż cieplej. Wygląda na to, że pierwszy dzień termicznej wiosny nadejdzie 31 marca. - W naszym klimacie z wiosną termiczną mamy do czynienia wówczas, gdy w nocy nie ma przymrozków, a temperatura w ciągu dnia przekracza 10 stopni. Prognoza na najbliższy wtorek – pierwszy dzień wiosny w Bielsku-Białej - jest optymistyczna: bezchmurnie, do wieczora nawet słonecznie. Ciepło – do 10 st. C. Rzecz jasna, pomiar dotyczy stacji meteo na lotnisku. W centrum miasta może być jeszcze cieplej.
Zdaniem bielskich synoptyków, jeszcze w pierwszej dekadzie kwietnia temperatura osiągnie 16 -18 st. C. Będzie bezchmurnie, choć możliwe są słabe opady deszczu. Wreszcie prawdziwa wiosna, po której przyjdzie nam tylko czekać lata.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 1882 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›