Nocny pożar autobusu
Minionej nocy na jednej z bielskich ulic płonął stary autobus. Na szczęście, nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał. Pojazd służył jedynie za punkt skupu butelek.
Do pożaru doszło dzisiaj w nocy o godz.2.40 na ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej. Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że pali się stary autobus przystosowany do skupu butelek. Za pomocą piany gaśniczej ugaszono płonący pojazd i sprawdzono jego wnętrze. Przyczyny pożaru bada policja.
Tej samej nocy strażacy interweniowali także w Szczyrku. O godz.3.30 dyżurny Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP wysłał pięć zastępów do hotelu w Szczyrku. Wstępnie ustalono, że na korytarzu jednej z kondygnacji rozpylono proszek z gaśnicy proszkowej. Działania strażaków ograniczyły się do pootwierania okien oraz sprawdzenia i przewietrzenia wszystkich pokoi w ciągu korytarza. Nikt z gości hotelowych nie uskarżał się na dolegliwości związane z rozpyleniem proszku.
Na miejsce zdarzenia przybyła policja, która prowadzi dochodzenie odnośnie okoliczności zdarzenia.
mad
Do pożaru doszło dzisiaj w nocy o godz.2.40 na ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej. Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że pali się stary autobus przystosowany do skupu butelek. Za pomocą piany gaśniczej ugaszono płonący pojazd i sprawdzono jego wnętrze. Przyczyny pożaru bada policja.
Tej samej nocy strażacy interweniowali także w Szczyrku. O godz.3.30 dyżurny Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP wysłał pięć zastępów do hotelu w Szczyrku. Wstępnie ustalono, że na korytarzu jednej z kondygnacji rozpylono proszek z gaśnicy proszkowej. Działania strażaków ograniczyły się do pootwierania okien oraz sprawdzenia i przewietrzenia wszystkich pokoi w ciągu korytarza. Nikt z gości hotelowych nie uskarżał się na dolegliwości związane z rozpyleniem proszku.
Na miejsce zdarzenia przybyła policja, która prowadzi dochodzenie odnośnie okoliczności zdarzenia.
mad
Artykuł wyświetlono 1235 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Święty Florek
Widzę, że stara fala pożarów autobusów powraca. Tyle że tym razem zaczyna dotykać nasze miasto. Jestem pewny, że pamiętacie falę pożarów tych pojazdów w Warszawie. Oby tylko nie zapalił się jakiś autobus w trakcie przewożenia dużej ilości pasażerów, no bo przy tak zatłoczonym mieście jak nasze i, powiedzmy szczerze, dosyć mocno oddalonej siedzibie panów spod znaku świętego Floriana, o naprawdę wielką tragedię rzeczywiście bardzo łatwo. Dobrze chociaż, że pan prezydent naszego miasta zdecydował się na procedurę umożliwiającą całkowitą wymianę taboru kołowego. To jednak nie jest w stanie wykluczyć czegoś, co niestety od dawien dawna jest wpisane w tą szarą strefę krajobrazu miast nie tylko w Polsce, czyli chuligaństwa, wandalizmu i bezczelnego bandytyzmu, czego efektem także może być spalony autobus. Oby pusty, bo jeżeli spaliliby się w nim ludzie, byłby już to szczyt bezczelności ze strony przestępców.

Klauzula informacyjna ›