Nie bez powodu mówi się, że Bielsko-Biała jest jednym z najprężniej rozwijających się miast w województwie śląskim. Nie bez racji powiada się też, że nasze miasto jest od jakiegoś czasu jednym wielkim placem budowy. Ogromną skale inwestycji w stolicy Podbeskidzia widać na przykładzie kompleksu Gemini Park, który wkrótce zostanie oddany do użytku. Czy to przedsięwzięcie budowlane wygląda na dziecko kryzysu?
W mieście od dawna mówiło się, że otwarcie centrum handlowo-rozrywkowego przy skrzyżowaniu ulic Bora-Komorowskiego i Leszczyńskiej ma nastąpić w kwietniu. Ale kwiecień tuż-tuż, a jadąc Leszczyńską widać koparki na rozgrzebanym placu budowy oraz gołe ściany budynku. Czy to znaczy, że szykuje się opóźnienie? Najprawdopodobniej, nie. Jak mówi rzecznik prasowa biura inwestycyjnego Gemini Park Natasza Skocz, uroczyste otwarcie inwestor zaplanował na koniec maja i terminu tego zamierza dotrzymać. Zastrzega jednak, że warunki pogodowe lub inne nieprzewidziane sytuacje mogą zmusić budowlanych do lekkiej korekty terminu. Zdaniem pani Nataszy, datę kwietniową wymyślili internauci.
Nowy wymiar zakupów?
Obecnie trwają prace wykończeniowe - zarówno w środku, jak w otoczeniu budynku. Zgodnie z zamysłem projektantów, ma być ono równie wielką atrakcją, jak samo centrum handlowe. Ale wszystkich, którzy naczytali się z różnych źródeł o boiskach, ścieżkach rowerowych czy nawet torach do skateboardingu czeka rozczarowanie. Tereny zielone wokół Gemini Park są wciąż w fazie przygotowań. Jedyna oficjalna informacja, którą uzyskaliśmy w tej sprawie wskazuje, że skwer ma służyć zarówno do wypoczynku, jak rekreacji i że każdy będzie tam mógł znaleźć coś dla siebie. Najstarsi i najmłodsi mieszkańcy Bielska-Białej, mamy z wózkami i zakochane pary.
Czy w Gemini Park czekają nas szczególne atrakcje? Ponoć, tak. Przede wszystkim kompleks nie będzie wyłącznie miejscem do robienia zakupów. Inwestor chce, aby w centrum na stale zagościły kultura i sztuka. Zapowiada więc pokazy mody i inne specjalne wydarzenia. Wszystko to znamy już z naszych poczciwych centrów handlowych na Sarnim Stoku czy przy ul. Mostowej.
Czym więc nowy obiekt będzie się wyróżniał? Sloganem marketingowym parku jest „nowy wymiar zakupów”. Brzmi tyleż intrygująco, co enigmatycznie. W biurze inwestycyjnym obiecują, że nie będzie to kolejne centrum ze starymi sklepami. Pojawić mają się natomiast nowe marki, w tym sporo szerzej nieznanych, lecz godnych uwagi krajowych producentów.
Powstanie tzw. „strefa food cornera”. Rozwiązanie popularne jest w dużych miastach i polega na tym, że wszystkie kawiarnie, restauracje i bary szybkiej obsługi zlokalizowane zostaną w jednym miejscu. Pozwoli to klientom wybrać najdogodniejszy dla siebie lokal gastronomiczny, bez konieczności pokonywania wzdłuż i wszerz całego centrum. Inną atrakcją, która ma przyciągać bielszczan do parku jest kino z dziesięcioma nowoczesnymi salami. Niewykluczone też, że z czasem powstanie obok cała gama salonów usługowych.
Co zyskają bielszczanie?
Jakie realne korzyści przyniesie naszemu miasto ta inwestycja? Przede wszystkim, nowe miejsca pracy. Na razie nie wiadomo, ilu bielszczan i bielszczanek znajdzie zatrudnienie wraz z otwarciem centrum. Aż 95 proc. stanowisk obsadzają firmy wynajmujące powierzchnię lub współpracujące z Gemini Park. A te nie skompletowały jeszcze załóg.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Bielsku-Białej dowiedzieliśmy się natomiast, że już na początku br. nabór pracowników przeprowadził hipermarket Real, który będzie znajdował się w nowym centrum handlowo-rozrywkowym. Poszukiwano 150 osób, głównie na stanowiska  kasjerów i sprzedawców. Na spotkanie z przyszłym pracodawcą zgłosiło się wtedy 130 osób. W firmie REAL poinformowano nas, że wszystkie oferowane stanowiska są już obsadzone. W ten sposób ponad 200 osób z Bielska-Białej i okolic zyskało źródło dochodów.
Budowa parku jest więc doskonałym pomysłem z punktu widzenia osób, które otrzymają nowe miejsca pracy. Czy w okresie światowego kryzysu finansowego jest on równie dobry dla inwestora oraz przedsiębiorstw, które będą wynajmowały w centrum powierzchnię handlową? Podobno, jest! Z obliczeń fachowców wynika bowiem, że w dobie kryzysu właśnie centra handlowe są najlepszą inwestycją. Nie będąc nawet specjalistą od tych spraw każdy z nas widzi, że bielskie centra nie narzekają na brak klientów. Rzecznik prasowa Gemini Park potwierdza te spostrzeżenia. Przekonuje, że kryzys właściwie ich nie dotyczy, wszystko idzie zgodnie z planem i że właściciele kompleksu nie narzekają na brak chętnych kooperantów.
Dla osób szykujących się na wielkie otwarcie mamy dobrą informację – niespodzianki będą! Tyle, że nie chciano nam zdradzić, jakie. Nasze pytania o ich charakter skwitowano w biurze inwestycyjnym wskazówką, że potencjalni klienci dowiedzą się wszystkiego ... na miejscu. Na zapas nie musimy się martwić nawet o swoje auta. Podziemny parking pomieści tysiąc pojazdów, a na powierzchni znajdą się stanowiska dla kolejnych stu. Na niezmotoryzowanych natomiast czeka całkiem spora flota autobusów MZK kursujących ulicami Żywiecką, Partyzantów oraz Bora-Komorowskiego. Natasza Skocz obiecuje nawet, że dla klientów Gemini Park utworzona będzie specjalna linia autobusowa. Podobno obecnie prowadzone są rozmowy w tej sprawie.
Co stracili bielszczanie?
W trakcie prac budowlanych zniszczona została kilkusetmetrowa mozaika bielskiego plastyka Ignacego Bieńka. W ramach rekompensaty inwestor postanowił przeznaczyć jedną ze ścian obiektu, od strony ulicy Bora-Komorowskiego, na nowe dzieło. Miałoby ono upamiętniać to zburzone. - Inwestor zwrócił się do władz miasta o opinię, jaki artysta byłby najodpowiedniejszy do tego zadania – potwierdza rzecznik Ratusza Tomasz Ficoń.
Uzgodniono pogląd, że najlepszy jest wybitny polski malarz Leon Tarasewicz. Artysta wstępnie zgodził się na współpracę, ale umowa nie została jeszcze podpisana. Nie wiadomo więc, w jaki sposób Tarasewicz nawiąże do swojego poprzednika. A może stworzy zupełnie nową wartość artystyczną? Jak twierdzi dyrektor Galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz - która pośredniczy w rozmowach między malarzem, a przedstawicielami Gemini Park - zagadka ma zostać wyjaśniona do końca bieżącego tygodnia.
 
                                                                                                               Magdalena Dydo