W Muzeum na Zamku rozpoczął się nowy cykl wystaw pod egzotycznie brzmiącą nazwą "Hodie mihi, cras tibi". W ten sposób muzeum chce dać swoim gościom szansę zapoznania się z regionalnym środowiskiem kolekcjonerskim.

Celem cyklu "Hodie mihi, cras tibi – dziś mnie, jutro tobie" ma być ukazanie współczesnych form kolekcjonerstwa antykwarycznego. Dyrektor muzeum, a zarazem kurator wystawy Iwona Purzycka postanowiła pokazać jako pierwsze zbiory bielskiego kolekcjonera Grzegorza Madeja. Na wystawie prezentowane są trzy podstawowe nurty preferowane przez bielszczanina: medalierstwo, grafika, szeroko pojęte bibliofilia oraz działy uzupełniające. W dziale bibliofilskim będzie można zobaczyć szesnastowieczne oprawy książkowe aż po współczesne druki bibliofilskie oraz książkowe znaki własnościowe z różnych epok.

- Wypada zadać pytanie: po co tak naprawdę zbieram-kolekcjonuję? - pyta Madej i zaraz sobie odpowiada. - Myślę, że robię to w celu spełnienia mych marzeń  i ambicji. Jeden aspekt jest tu istotny, a mianowicie: potrzeba otaczania się przedmiotami pięknymi, będącymi namacalnym świadectwem dawnych epok, wobec których nasze istnienie jest tylko epizodem. Gromadząc rozmaite formy i przejawy sztuki, dzisiaj czynię to bezwzględnie dla siebie. Żywię przekonanie, z głęboką świadomością przemijalności, że w przyszłości posłużą one, w swym zespole lub po jego rozproszeniu, kolejnym pokoleniom. Tak więc Hode mihi, cras tibi.

Wystawę "Medalierstwo, grafika, bibliofilia etc. od renesansu do współczesności z gabinetu bielskiego kolekcjonera Grzegorza Madeja" będzie można oglądać w galerii wystaw czasowych do 30 maja.

mad