W nocy płonęło mieszkanie
Dziś, 45 minut po północy doszło do pożaru mieszkania w budynku przy ul. Miarki. Strażacy ewakuowali dziesięć osób. Dwie z nich trafiły do szpitala.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili, że ogień szaleje w lokalu na szóstym piętrze budynku przy ul. Miarki. Szybko przystąpili do ewakuowania lokatorów z mieszkania objętego pożarem. 76- letniego mężczyznę oraz 56-letnią kobietę przekazano pogotowiu ratunkowemu. Oboje zostali zabrani na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego. Z sąsiednich mieszkań ewakuowano osiem osób.
Dopiero wtedy strażacy przystąpili do gaszenia pożaru. W tym celu rozstawili drabinę mechaniczną i podali jeden prąd wody poprzez okno do wnętrza mieszkania, a drugi po klatce schodowej przez drzwi wejściowe. Podczas działań stwierdzono, że w pomieszczeniu kuchennym znajdują się dwie butle gazowe. Po ich schłodzeniu, ratownicy wynieśl butle na zewnątrz. Na miejsce pożaru przyjechały wozy pogotowia energetycznego i gazowego. Fachowcy odłączyli prąd i gaz w budynku.
Po ugaszeniu pożaru, przystąpiono do rozbiórki części drewnianego stropu na powierzchni ok. 20 m kw. oraz usunięcia skutków działań gaśniczych w mieszkaniach położonych poniżej miejsca pożaru. Zostały one częściowo zalane.
Spaleniu uległo wyposażenie pokoju (meble, telewizor, wersalka, fotele, okno) i sufit. Straty oszacowano na 40 tys. zł. W akcji trwającej 2,5 godziny wzięło udział sześć jednostek straży pożarnej. Przyczynę pożaru ustala policja.
mad
Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili, że ogień szaleje w lokalu na szóstym piętrze budynku przy ul. Miarki. Szybko przystąpili do ewakuowania lokatorów z mieszkania objętego pożarem. 76- letniego mężczyznę oraz 56-letnią kobietę przekazano pogotowiu ratunkowemu. Oboje zostali zabrani na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego. Z sąsiednich mieszkań ewakuowano osiem osób.
Dopiero wtedy strażacy przystąpili do gaszenia pożaru. W tym celu rozstawili drabinę mechaniczną i podali jeden prąd wody poprzez okno do wnętrza mieszkania, a drugi po klatce schodowej przez drzwi wejściowe. Podczas działań stwierdzono, że w pomieszczeniu kuchennym znajdują się dwie butle gazowe. Po ich schłodzeniu, ratownicy wynieśl butle na zewnątrz. Na miejsce pożaru przyjechały wozy pogotowia energetycznego i gazowego. Fachowcy odłączyli prąd i gaz w budynku.
Po ugaszeniu pożaru, przystąpiono do rozbiórki części drewnianego stropu na powierzchni ok. 20 m kw. oraz usunięcia skutków działań gaśniczych w mieszkaniach położonych poniżej miejsca pożaru. Zostały one częściowo zalane.
Spaleniu uległo wyposażenie pokoju (meble, telewizor, wersalka, fotele, okno) i sufit. Straty oszacowano na 40 tys. zł. W akcji trwającej 2,5 godziny wzięło udział sześć jednostek straży pożarnej. Przyczynę pożaru ustala policja.
mad
Artykuł wyświetlono 1037 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›