Do kilku dużych pożarów doszło minionej doby w powiecie bielskim. Mimo szybkich akcji gaśniczych, spłonęły dwa budynki gospodarcze. Przyczyny pożarów ustala policja.

Sobotni pożar w Mesznej gasiło 41 strażaków. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, zobaczyli oni łunę ognia - pożarem objętym był cały budynek. Udało się go ugasić po niemal dwóch godzinach. Konieczne było dokonanie prac rozbiórkowych drewnianego budynku.

W niedzielę ok. godz.10 doszło do kolejnego pożaru, tym razem w Buczkowicach. Pierwsze zastępy były na miejscu już po czterech minutach od zgłoszenia informacji o pożarze do Miejskiego Stanowiska Kierowania w Bielsku-Białej. W akcji brało udział ponad 40 strażaków PSP i OSP. Wypełniony słomą drewniany budynek gospodarczy uległ całkowitemu spaleniu. 

W miniony weekend doszło do smutnego jubileuszu. Bielscy strażacy po raz 120 w tym roku musieli gasić pożar suchej trawy.

mad