Na spore straty naraził swojego pracodawcę 22-letni pracownik, który w odwecie za zbyt niskie wynagrodzenie zdemolował pojazdy służbowe i elewację firmowego biurowca.

Wczoraj po południu pracownik jednej z bielskich firm przy ul. Sobieskiego odebrał część miesięcznego wynagrodzenia w kwocie 700 zł. Najwyraźniej zapomniał, że przed dwoma tygodniami na jego prośbę szef wypłacił mu zaliczkę w wysokości 1500 zł, bo wszczął karczemną awanturę, że dostał za mało.

Spożyty wcześniej alkohol dodał mu animuszu. Zawiedziony pracownik nie przebierał w środkach. Swoją złość wyładował najpierw na firmowych samochodach. „Dostało” się i alfie romeo i transitowi, z których zerwał lusterka oraz zniszczył karoserię. Nie oszczędził też elewacji firmowego budynku, wylewając na nią farbę olejną.

Policjanci wydziału prewencji zatrzymali chuligana. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi blisko dwa promile alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzut uszkodzenia cudzego mienia – przestępstwa, za które może spędzić w więzieniu najbliższe pięć lat. Jego szef wycenił straty na przeszło 11 tys. zł. Najprawdopodobniej awanturnik zmuszony będzie pokryć spowodowane szkody.

mad