Tuż przed godz. 9 rano cztery samochody strażackie pędziły na sygnale w stronę ul. Trakcyjnej. Do jednej z bielskich firm kurierskich trafiła bowiem podejrzana przesyłka.

Trzy duże samochody strażackie i jeden ratownictwa chemicznego zostały wysłane do zgłoszenia na ul. Trakcyjnej. Pracownicy znajdującej się tam firmie kurierskiej natrafili na podejrzaną paczkę. - Zawsze w takich przypadkach wysyłamy na miejsce samochód ratownictwa chemicznego, gdyż nie wiadomo, co zawiera przesyłka - poinformowała nasz portal rzeczniczka bielskich strażaków, Patrycja Pokrzywa.

Z jednej z przesyłek wydobywał się dym oraz ciecz o ostrym zapachu. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wyznaczyli strefę bezpieczeństwa o promieniu 10 metrów. Ratownicy w aparatach powietrznych i ubraniach kwasoodpornych rozpakowali paczkę. Wewnątrz kartonowego pudełka o wymiarach ok. 25x30x40 cm znajdowały się cztery butelki z kwasem solnym o stężeniu 35-38 proc. Jedna z nich uległa rozbiciu. Rozlany kwas solny zneutralizowano za pomocą wapna.
 
W pozostałych, nieuszkodzonych pojemnikach odnaleziono 2 kg kwasu winowgo oraz 3 kg azotanu potasu.
 
mad