Dwaj nastolatkowie zaatakowali 37-letniego mężczyznę rozbitą butelką. Pokrzywdzony doznał licznych ran ciętych twarzy i trafił do szpitala.

W nocy z niedzieli na poniedziałek dwaj pijani nastolatkowie usiłowali wtargnąć do jednego z bielskich mieszkań przy ul. Bystrzańskiej. Kiedy drzwi otworzył właściciel stwierdzili, że szukają jego syna. Mężczyzna próbował wypchnąć intruzów na zewnątrz, ale ci nie dawali za wygraną. Jeden z nich wyjął rozbitą butelkę i zaatakował gospodarza. Następnie obaj intruzi uciekli.  Mężczyzna z pokiereszowaną twarzą trafił do szpitala.

Chwilę później policjanci zatrzymali młodszego z bandytów. Siedemnastolatek trafił do policyjnego aresztu. Wczoraj po południu ujęto kolejnego. 19-latek był już karany za podobne przestępstwa, a za kilka dni - zgodnie z wyrokiem sądu - miał się stawić w zakładzie karnym, gdzie musi odsiedzieć 4,5 roku. Za kolejne przestępstwo grozi mu osiem lat więzienia.


mad