Zakleszczony w maluchu
Dwudziestoletni kierowca fiata 126p wjechał w przydrożny słup energetyczny. Bielscy strażacy musieli uwalniać pasażera zakleszczonego w "maluchu".
Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz.22.30 na ul. Wyzwolenia w Wilkowicach. - Kierowca fiata 126p najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków atmosferycznych, utracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożny słup - poinformowała nasz portal rzeczniczka bielskiej policji, Elwira Jurasz.
Przez blisko godzinę trzy zastępy straży pożarnej prowadził działania mające na celu uwolnienie 17-letniego pasażera, który został uwięziony wewnątrz samochodu. - Strażacy za pomocą nożyc i rozpieracza hydraulicznego odcięli dach samochodu i wyciągnęli pasażera - mówi Patrycja Pokrzywa ze Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. - Kierowca znajdował się poza pojazdem. Pomocy udzieliło mu pogotowie ratunkowe.
Poszkodowani zostali odwiezieni karetką do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Kierowca ze złamaną nogą i raną głowy, a pasażer z urazem głowy i wstrząśnieniem mózgu.
mad
Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz.22.30 na ul. Wyzwolenia w Wilkowicach. - Kierowca fiata 126p najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków atmosferycznych, utracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożny słup - poinformowała nasz portal rzeczniczka bielskiej policji, Elwira Jurasz.
Przez blisko godzinę trzy zastępy straży pożarnej prowadził działania mające na celu uwolnienie 17-letniego pasażera, który został uwięziony wewnątrz samochodu. - Strażacy za pomocą nożyc i rozpieracza hydraulicznego odcięli dach samochodu i wyciągnęli pasażera - mówi Patrycja Pokrzywa ze Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. - Kierowca znajdował się poza pojazdem. Pomocy udzieliło mu pogotowie ratunkowe.
Poszkodowani zostali odwiezieni karetką do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Kierowca ze złamaną nogą i raną głowy, a pasażer z urazem głowy i wstrząśnieniem mózgu.
mad
Artykuł wyświetlono 1107 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
KaKa
Żeby tylko wyszli z tego cało :( Nie życzę nikomu takiego wypadku...

Klauzula informacyjna ›