Dzisiaj w południe zawyły wszystkie syreny w całej Polsce. Ludzie i samochody w Bielsku-Białej stanęły w miejscu. W bielskich kościołach odbywają się msze w intencji ofiar.

Wczorajsza tragedia ("Tragedia wszystkich Polaków") mocno poruszyła bielszczan. Kiedy dzisiaj o godz. 12.00 zawyły syreny, ludzie maszerujący ulicami naszego miasta przystanęli ze spuszczonymi głowami. Także niektóre samochody, autobusy i radiowozy policyjne zatrzymały się na środku drogi.

W kilku kościołach już wczoraj odbyły się msze święte w intencji ofiar. Najwięcej bielszczan zjawiło się pod katedrą św. Mikołaja. Nabożeństwo miało zostać odprawione w intencji szybkiej kanonizacji Jana Pawła II, lecz z uwagi na tragiczne okoliczności, w sobotni wieczór wierni modlili się także za pokój dusz ofiar katastrofy lotniczej. Po mszy świętej, wyszli przed świątynię, gdzie ks. Zbigniew Powada poprowadził modlitwę. Wśród tłumu widać było bielskich samorządowców. U stóp krzyża przed świątynią zapłonęły znicze. Ktoś wśród nich umieścił zdjęcie prezydenckiej pary, Marii i Lecha Kaczyńskich.

Dzisiaj o godz.10.30 specjalne nabożeństwo odbyło się w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kościół był wypełniony po brzegi. Podczas kazania i śpiewania pieśni "Boże, coś Polskę" z oczu wielu wiernych płynęły łzy. Przed kościołem, pod krzyżem oplecionym biało-czerwoną wstążką z napisem POLSKA, płonęły znicze.

Msza święta w intencji 96 ofiar katastrofy odprawiona dziś zostanie także w kościele garnizonowym pw. Trójcy Przenajświętszej (godz. 15.00).

mad