Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko bielskiego Ratusza w związku z "aferą przedszkolną", o której informowaliśmy przed świętami. Okazuje się, że decyzja w sprawie zajęć dodatkowych leży w kompetencjach dyrektorów placówek oraz rodziców przedszkolaków.

Pod koniec marca nasz portal pisał szeroko o skandalu w bielskim systemie oświaty. Chodziło o reformę zajęć dodatkowych w przedszkolach, która miała wejść w życie od nowego roku szkolnego ("Skandal w przedszkolu"). Skandaliczny był sam pomysł tych zmian, a dla niektórych jeszcze bardziej skandaliczne było to, że prezydent Jacek Krywult miał się dowiedzieć o nim dopiero z naszego artykułu ("Skandal w Ratuszu").

Obiecaliśmy, że będziemy monitorować tę sprawę i słowa dotrzymujemy. Ratuszowi na razie nie udało się ustalić przyczyny tego niecodzienniego zamieszania, ale - jak powiedział nam rzecznik prezydenta Tomasz Ficoń - sprawa leży u prezydenta na biurku. Postępowanie wyjaśniające trwa.

Wiemy natomiast już na pewno, na jakich zasadach mogą się obecnie odbywać zajęcia dodatkowe w przedszkolach. W Urzędzie Miejskim zapewniono nas, że decyzja o ich prowadzeniu lub rezygnacji należy wyłącznie do dyrektorów przedszkoli, którzy powinni ją podjąć w porozumieniu z radami rodziców.

mad