Wczorajszy wieczór bielscy strażacy ponownie spędzili na szukaniu człowieka pod zwałami ziemi. Zawaliła się ziemianka przy al. gen. Andersa.

Późnym wieczorem straż pożarna dostała zgłoszenie o zawaleniu się ziemianki przy al. gen. Andersa w Bielsku-Białej. Pięć minut później dwa zastępy PSP były już na miejscu. Strażacy sprawdzili teren wokół skarpy, w głębi której bezdomni wydrążyli sobie miejsce noclegowe.

Policja oraz osoba "zamieszkująca" ziemiankę wskazały miesjce, w którym mógł znajdować się zasypany człowiek. Strażacy przystąpili do przekopywania osuniętej ziemi. Na szczęście, nie znaleziono ciała. Podjęto więc decyzję o zakończeniu akcji i rezygnacji ze sprowadzania wyszkolonych psów. Policja prowadzi obecnie dalsze czynności wyjaśniające.

O tragicznym zdarzeniu sprzed czterech dni, w którym pod zwałami ziemi zginął 42-letni mężczyzna, pisaliśmy w artykule  "Śmierć w wykopie na Łagodnej".

mad