Prezes Klubu Gaja wyznaczył nagrodę dla osoby, która pomoże ustalić sprawcę zniszczenia jednego z bielskich pomników przyrody. Nieznany sprawca zdewastował  jedno z najpiękniejszych, najwyższych i najgrubszych drzew w mieście.

Topola czarna, która przez setki lat rosła nad rzeką Białą przy ul. Partyzantów (na wysokości zjazdu na Olszówkę) została polana łatwopalną substancją i podpalona. Stało sie to najprawdopodobniej w nocy z 27 na 28 marca br. Poważnie uszkodzone drzewo zagrażało bezpieczeństwu i dlatego Urząd Miejski w Bielsku-Białej musiał wydać decyzję o jego wycięciu. W ten sposób nasze miasto ma o jeden pomnik przyrody mniej.

Topola miała 540 cm w obwodzie i 27 m wysokości. Niewiele drzew w Bielsku-Białej osiągnęło takie imponujące rozmiary i wiek. - Straciliśmy skarb przyrody, strażnika czasu i świadka historii miasta. 1 września 1998 roku drzewo zostało objęte ochroną prawną przez wojewodę bielskiego  - mówi prezes Klubu Gaja Jacek Bożek, który za pomoc w ustaleniu sprawcy tego barbarzyństwa obiecuje nagrodę finansową.
 
Informacje na temat okoliczności tego zdarzenia oraz osób podejrzanych należy kierować do Klubu Gaja lub do policji. Za uszkodzenie drzewa pod ochroną sprawcy grozi kara grzywny lub więzienia.

mad