Bielszczanin zginął w górach
Turysta z Bielska-Białej zginął na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jego ciało odnaleziono dopiero po trzech dniach od zaginięcia.
Naczelnik Grupy Jurajskiej GOPR Adam van der Coghen poinformował nasz portal, że ciało 74-letniego turysty odnaleziono w sobotę. Poszukiwania trwały tak długo, ponieważ nikt nie znał planowanej trasy jego wyprawy. Znano jedynie miejsce, z którego wyruszył. Ostatecznie, ciało odnaleziono 20 km dalej.
Coghen powiedział, że trudno stwierdzić przyczynę śmierci, gdyż zwłoki mężczyzny odnaleziono w pewnej odległości od skał. Okoliczność ta nie daje podstaw, żeby sądzić, iż z nich spadł. Z drugiej strony możliwe, że rzeczywiście poślizgnął się i w czasie upadku doznał obrażeń, ale udało mu się przejść jeszcze kawałek. Nie mając telefonu, nie mógł jednak wezwać pmocy.
Naczelnik Grupy Jurajskiej GOPR Adam van der Coghen poinformował nasz portal, że ciało 74-letniego turysty odnaleziono w sobotę. Poszukiwania trwały tak długo, ponieważ nikt nie znał planowanej trasy jego wyprawy. Znano jedynie miejsce, z którego wyruszył. Ostatecznie, ciało odnaleziono 20 km dalej.
Coghen powiedział, że trudno stwierdzić przyczynę śmierci, gdyż zwłoki mężczyzny odnaleziono w pewnej odległości od skał. Okoliczność ta nie daje podstaw, żeby sądzić, iż z nich spadł. Z drugiej strony możliwe, że rzeczywiście poślizgnął się i w czasie upadku doznał obrażeń, ale udało mu się przejść jeszcze kawałek. Nie mając telefonu, nie mógł jednak wezwać pmocy.
mad
Artykuł wyświetlono 1108 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›