Jak w każdy weekend, również minione dni dla kilku bielszczan nie będą zbyt miłym wspomnieniem. W bielskich lokalach doszło do kradzieży portfeli, telefonów i torebek. Złodzieje okradają nawet swoich znajomych...

W sobotnią noc w lokalu przy ul. Cyniarskiej dwaj złodzieje okradli 16-latkę. Sprawcy wykorzystali moment, gdy dziewczyna tańczyła. Przeszukali jej torebkę i ukradli portfel z dokumentami, gotówkę w kwocie 70 zł oraz telefon komórkowy. Pokrzywdzona zorientowała się, że złodzieje przeszukują jej torebkę, lecz kiedy chciała ich zatrzymać, uciekli.

Ponieważ znała sprawców z widzenia, odnalazła ich w pobliskim lokalu i zdołała odzyskać część skradzionego mienia. Pieniądze zdążyli już wydać na alkohol. O kradzieży poinformowała policjantów, którzy zatrzymali wskazanych im złodziei. Okazali się nimi dwaj bielszczanie w wieku 18 i 22 lat.

Z kolei w restauracji przy ul. Łukowej łupem 40-letniego mieszkańca Katowic padły pieniądze w kwocie 300 zł. Sprawca został zatrzymany przez obsługę lokalu i przekazany w ręce policjantów. Przewieziono go do policyjnego aresztu.

mad