Dzisiaj piłkarze Podbeskidzia zmierzą się z Górnikiem Zabrze. Mimo różnych celów, o jakie walczą obie ekipy w bieżącym sezonie, wynik tej potyczki jest sprawą otwartą.
 
Do Bielska-Białej przyjedzie dziś czternastokrotny mistrz Polski, Górnik Zabrze. Nie jest to ten Górnik, którego starsze pokolenie pamięta z czasów, kiedy w składzie ekipy z Roosvelta występował Włodzimierz Lubański, Stanisław Oślizło czy Hubert Kostka. W minionym sezonie zabrzanie pod wodzą Henryka Kasperczaka opuścili ekstraklasę, a sam szkoleniowiec stracił posadę. Mimo to, Górnik nadal dysponuje dużym potencjałem sportowym. W tym legendarnym klubie jest też możny inwestor, Alianz. Po rundzie jesiennej, Górnik jest zaledwie jedną z wielu drużyn walczących o grę w elicie.
 
Dzisiejszy przeciwnik „Górali” dysponuje bardzo silnym, jak na tę klasę rozgrywkową, składem. Bramki strzeże solidny Sebastian Nowak. W obronie występują Adamowie Danch i Banaś, a także Michał Pazdan. Ta trójka defensorów była przez długi czas brana po uwagę przy powołaniach do reprezentacji Polski za kadencji Leo Beenhakkera. W drugiej linii grają zawodnicy, których dokonań kibicom również nie trzeba przedstawiać. Dzięki takim piłkarzom, jak Robert Szczot, Paweł Strąk, Damian Gorawski czy Grzegorz Bonin, Górnik mógłby walczyć o najwyższe laury na krajowym podwórku. Każdy trener z pierwszoligowych zespołów chciałby mieć w składzie snajperów pokroju Ensara Arifovica, Alesa Bestę, Przemysława Pitrego oraz Tomasza Zahorskiego.
 
Ale nazwiska na boisku nie grają. Po 21 kolejkach, Górnik zgromadził 35 „oczek” i obecnie plasuje się na czwartej pozycji, która nie premiuje awansem do ekstraklasy. W przerwie zimowej przy Roosvelta nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca. Ryszarda Komornickiego zastąpił Adam Nawałka, dotychczasowy dyrygent zawodników GKS Katowice. Na wiosnę pod jego batutą zabrzanie zdobyli cztery punkty. Po remisie z katowickim GKS, górnicy odnieśli wymęczone zwycięstwo nad GKP Gorzów Wielkopolski.
 
Obie ekipy grały ze sobą trzykrotnie. W sezonie 2004/2005 w grupowej rywalizacji o Puchar Polski bielszczanie na swoim boisku zwyciężyli 3:2, by w rewanżu ulec gospodarzom 1:3. W rundzie jesiennej bieżącego sezonu ówcześni podopieczni Marcina Brosza ulegli przeciwnikowi 0:1 po trafieniu Czecha Besty, 
 
Podopieczni Roberta Kasperczyka powinni dziś powalczyć o zwycięstwo. W meczach ze Zniczem i Pogonią „Górale” zaprezentowali się poprawnie. Szkoleniowiec bielszczan ma coraz mniejsze problemy personalne. Z kontuzją zmaga się jedynie Sławomir Cienciała. Pełne trybuny i wiosenna aura powinny sprzyjać kombinacyjnej grze, jaką zapowiadał przed sezonem trener Kasperczyk.
 
Ze swoimi byłymi kolegami z Zabrza spotka się Dariusz Kołodziej. Dysponujący potężnym uderzeniem pomocnik rozstał się z Górnikiem w dosyć nieprzyjemnych okolicznościach. Los wielokrotnie pokazywał, że tacy zawodnicy motywowali się podwójnie na rywalizację ze swoim byłym pracodawcą . Oby tak było i tym razem. Początek meczu na stadionie przy Rychlińskiego - godz.17.00.
 
pH