Pościg i strzały na Barlickiego!
Podczas pościgu za nietrzeźwym kierowcą bielski policjant użyl broni palnej. Uciekinier, który poruszał się najprawdopodobniej kradzionym pojazdem został w końcu zatrzymany przez drogówkę.
Wczoraj ok. godz.20.00 policjanci wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej zauważyli forda escorta jadącego pod prąd na skrzyżowaniu ulic Wzgórze i Barlickiego. Kierowca zatrzymał się tuż przed radiowozem, porzucił pojazd i zaczął uciekać w kierunku ul. Stojałowskiego. Policjanci ruszyli w pogoń za uciekinierem podejrzewając, że pojazd został skradziony. Z uwagi na niebezpieczne zachowanie sprawcy podczas pościgu oddano strzał ostrzegawczy. Użycie broni palnej poskutkowało. Po chwili zatrzymano uciekiniera, którym okazał się 18-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego.
Mężczyzna nie posiadał prawa jazdy ani dokumentów pojazdu, którym kierował. Badanie alkomatem wykazało, że był nietrzeźwy - miał we krwi 0,6 promila alkoholu. Zatrzymany tłumaczył policjantom, że forda pożyczył od kobiety, którą poznał w bielskim klubie rozrywkowym. Sprawca trafił do policyjnego aresztu, a samochód odholowano na parking strzeżony.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia i weryfikują wersję podaną przez zatrzymanego. Grozi mu pięć lat więzienia.
Wczoraj ok. godz.20.00 policjanci wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej zauważyli forda escorta jadącego pod prąd na skrzyżowaniu ulic Wzgórze i Barlickiego. Kierowca zatrzymał się tuż przed radiowozem, porzucił pojazd i zaczął uciekać w kierunku ul. Stojałowskiego. Policjanci ruszyli w pogoń za uciekinierem podejrzewając, że pojazd został skradziony. Z uwagi na niebezpieczne zachowanie sprawcy podczas pościgu oddano strzał ostrzegawczy. Użycie broni palnej poskutkowało. Po chwili zatrzymano uciekiniera, którym okazał się 18-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego.
Mężczyzna nie posiadał prawa jazdy ani dokumentów pojazdu, którym kierował. Badanie alkomatem wykazało, że był nietrzeźwy - miał we krwi 0,6 promila alkoholu. Zatrzymany tłumaczył policjantom, że forda pożyczył od kobiety, którą poznał w bielskim klubie rozrywkowym. Sprawca trafił do policyjnego aresztu, a samochód odholowano na parking strzeżony.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia i weryfikują wersję podaną przez zatrzymanego. Grozi mu pięć lat więzienia.
mad
Artykuł wyświetlono 1393 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
brat PIT
bielszczanin,wstyd to pisac takie dyrdymały jak ty to robisz. Policjanci wezwali faceta do zatrzymania się.nie posłuchał i moim zdaniem powinien dostać wtedy serią z kałasza przez plecy. Jesli policja nie bedzie stanowczo egzekwowała prawa to będziesz ciągle narzekał na to że ulice sa niebezpieczne. zmień obiekt swoich kpin. powinien być nim ten pijaczek a nie ludzie którzy ryzykują życie w obronie porządku
bielszczanin
Ciekawe jak można niebezpiecznie się zachowywać uciekając PIESZO przed policją i będąc nawalonym;) Swoją drogą, że dwóch policjantów nie potrafiło dogonić uciekającego pijaka (i z tego powodu musieli strzelać) to trochę wstyd;)

Klauzula informacyjna ›