Z okazji Dnia Kobiet wszystkie bielszczanki otrzymały prezent od BWA. Wczoraj otwarto cztery "kobiece" wystawy, które będzie można oglądać do końca marca.

Są to cztery wystawy indywidualne czterech artystek: Agaty Agatowskiej - "Rzeźba", Małgorzaty Borek - "Obrazy", Ewy Fodczuk - "Miejsca" oraz Małgorzaty Markiewicz - "ESC. Wyjścia ewakuacyjne". Odbywają się pod wspólnym hasłem - "8 marca w Galerii Bielskiej BWA". W tym samym czasie w galerii możemy obejrzeć także projekcje repliki festiwalu "Euroshorts" oraz filmu o Lesie Cygańskim.

 - Prace czterech artystek cechuje specyficzna atmosfera kontemplacji, melancholii, zatrzymania się w wirze wydarzeń i natłoku informacji. Delektowanie się formą oznacza dla każdej artystki co innego, ale "balsam dla oczu" jest najbardziej adekwatnym określeniem dla każdej z ich prac - mówi dyrektor galerii Agata Smalcerz.

Na wystawie zatytułowanej "Obrazy" Małgorzata Borek przedstawia prace z ostatnich dziesięciu lat. Natomiast Agata Agatowska prezentuje swoje najnowsze rzeźby, nawiązując ich oszczędną formą do stylistyki dwudziestolecia międzywojennego. Twórczość bielskiej artystki Ewy Fodczuk tkwi głęboko w tradycji kolorystycznej. W jej obrazach bardzo ważne jest światło, a banalne wnętrza, które uwiecznia - np. narożnik pustego pokoju czy tapicerka zwykłego tapczanu - stają się na jej płótnach miejscami wyjątkowymi.

Małgorzata Markiewicz pokazuje po raz pierwszy swój najnowszy projekt pt. "ESC. Wyjścia ewakuacyjne". Czy budowanie na nowo własnego kąta jest rzeczywiście tak proste, jak naciśnięcie na klawiaturze komputera klawisza "Esc"? Odpowiedzi należy szukać w 12 fotografiach-obiektach.

mad