Czy to było podpalenie?
W miniony weekend bielscy strażacy gasili osiem pożarów. Łącznie wyjeżdżali do akcji 22 razy, w tym do likwidacji szkód powstałych w wyniku silnego wiatru. Synoptycy ostrzegają, że mocno wiać może także dzisiaj.
W piątek późnym wieczorem bielscy strażacy walczyli z pożarem, do którego doszło prawdopodobnie w wyniku podpalenia przy ul. Wapienickiej. Dzięki szybkiej interwencji, strażacy uratowali mienie wartości 400 tys. zł, w tym szafę z całą dokumentacją firmy. Na miejsce przybył patrol policji oraz biegły sądowy. Eksperci nie wykluczają, że budynek został podpalony. Akcja gaśnicza trwała blisko cztery godziny.
Tego samego dnia osiem zastępów straży pożarnej wyjechało do pożaru stolarni w Bujakowie. Straty oszacowano na 70 tys zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelność pieca.
Natomiast w sobotę, 27 lutego w godzinach popołudniowych trzy zastępy uczestniczyły w akcji gaszenia pożaru w Czechowicach-Dziedzicach. Paliły się tam materiały składowane w zbyt bliskiej odległości od pieca. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, strażacy zobaczyli dym wydobywający się z kotłowni piwnicy budynku jednorodzinnego. Działania PSP i OSP polegały na ugaszeniu źródła ognia i usunięciu nadpalonych materiałów z kotłowni.
mad
W piątek późnym wieczorem bielscy strażacy walczyli z pożarem, do którego doszło prawdopodobnie w wyniku podpalenia przy ul. Wapienickiej. Dzięki szybkiej interwencji, strażacy uratowali mienie wartości 400 tys. zł, w tym szafę z całą dokumentacją firmy. Na miejsce przybył patrol policji oraz biegły sądowy. Eksperci nie wykluczają, że budynek został podpalony. Akcja gaśnicza trwała blisko cztery godziny.
Tego samego dnia osiem zastępów straży pożarnej wyjechało do pożaru stolarni w Bujakowie. Straty oszacowano na 70 tys zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelność pieca.
Natomiast w sobotę, 27 lutego w godzinach popołudniowych trzy zastępy uczestniczyły w akcji gaszenia pożaru w Czechowicach-Dziedzicach. Paliły się tam materiały składowane w zbyt bliskiej odległości od pieca. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, strażacy zobaczyli dym wydobywający się z kotłowni piwnicy budynku jednorodzinnego. Działania PSP i OSP polegały na ugaszeniu źródła ognia i usunięciu nadpalonych materiałów z kotłowni.
mad
Artykuł wyświetlono 807 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›