Siatkarze BBTS wreszcie przerwali fatalną passę dziewięciu porażek z rzędu. Bielszczanie pokonali Energetyka Jaworzno bez straty seta.
 
Premierowa partia była popisem gospodarzy, którzy mocno zdeterminowani dążyli do tego, aby przerwać fatalna serię. Podopieczni Przemysława Michalczyka gładko ograli jaworznian do 17. punktów. Druga odsłona była zdecydowanie bardziej zaciętym widowiskiem. BBTS wprawdzie posiadał inicjatywę i co jakiś czas odskakiwał rywalowi, lecz ten potrafił te straty niwelować. Przy stanie 21:20 dla BBTS trener Michalczyk wziął czas. W rezultacie „męskiej rozmowy” bielszczanie wygrali tę partię do 21. punktów.
 
Trzeci set doskonale rozpoczął się dla miejscowych, którzy w mgnieniu oka uzyskali sześciopunktowe prowadzenie (6:0). Energetyk ruszył do odrabiania strat i zbliżył się do BBTS na dwa „oczka” (18:16). Miejscowi nie wypuścili jednak z garści zwycięstwa w tym secie i zakończyli go wygraną 25:23, a cały mecz 3:0.
 
BBTS Bielsko-Biała – MCKiS Energetyk PKE Jaworzno 3:0 (25:17, 25:21, 25:23)
 
BBTS zajmuje obecnie siódme miejsce w ligowej stawce i nadal musi martwić się o spokojny byt na zapleczu Plus Ligi. W następnej kolejce bielszczanie pojadą do Suwałk, gdzie zmierzą się z przedostatnim w tabeli Ślepskiem.
 
pH