Słoneczny i spokojny był długi majowy weekend w Beskidach. Ratownicy beskidzkiej grupy GOPR od soboty interweniowali jedenaście razy. „To były niegroźne urazy na szlakach: pieszych i rowerzystów. Tych ostatnich jest w górach coraz więcej”- mówi dyżurny ratownik Edward Golonka. Podczas wiosennego weekendu ucierpiał też narciarz. Pojeździć na nartach można było jeszcze na Hali Mizowej. Ten wyciąg już jednak nie działa. Sezon narciarski w Beskidach został zamknięty.