W ostatnich dniach bielscy policjanci byli wielokrotnie wzywani do interwencji w placówkach handlowych okradzionych przez sklepowych rabusiów. Złodzieje kradną wszystko i na różne sposoby.

Rzekomi klienci sklepiku odzieżowego w pasażu bielskiego dworca PKP nerwowo krążyli pomiędzy sklepowymi półkami, co wzbudziło podejrzenie właściciela. Podejrzenia okazały się słuszne. Sprawcy skradli bowiem kurtkę oraz spodnie warte 400 zł i rzucili się do ucieczki. Właściciel pobiegł za rabusiami, a po drodze zauważył policjantów, których powiadomił o kradzieży.

Policjanci wspólnie z pokrzywdzonym zatrzymali dwóch złodziei. Odzyskali też skradzioną przez nich odzież, która wróciła na sklepowe półki. Podczas przeszukania zatrzymanych odnaleziono też odzież pochodzącą z jednego ze sklepów przy ul. Mostowej. Sprawcy zostali przewiezieni do policyjnego aresztu.

Na gorącym uczynku kradzieży sklepowej ujęto także 22-letnią mieszkankę Mielca, która w hipermarkecie przy ul. Warszawskiej skradła sprzęt elektryczny o wartości 400 zł. Z kolei zatrzymany w poniedziałek w markecie budowlanym przy ul. Bohaterów Monte Cassino 35-letni mieszkaniec Jaworza zamienił ceny na wodoszczelnej wtyczce i gniazdku elektrycznym, zaniżając wartość towaru o... 15 zł. Za oszustwo grożą mu dwa lata więzienia.

mad