W Bianialuce odbyła się wczoraj premiera spektaklu "Tristan i Izolda". Dzięki takim widowiskom łatwiej uwierzyć widzom w miłość, która potrafi przezwyciężyć nawet śmierć.

Przedstawienie w Teatrze Lalek Banialuka pt. "Tristan i Izolda" jest adaptacją celtyckiej legendy o odwiecznej miłości. Pełna namiętności i zdrady historia kochanków od kilkuset lat nieprzerwanie inspiruje twórców, będąc podstawą także wielu scenariuszy filmowych.

Reżyserem bielskiego spektaklu jest obsypany licznymi nagrodami za "Balladynę" Petr Nosalek. Na scenie można zobaczyć Małgorzatę Bulską, Magdalenę Obidowską, Lucynę Sypniewską, Władysława Aniszewskiego, Włodzimierza Pohla, Ziemowita Ptaszkowskiego, Radosława Sadowskiego i Ryszarda Sypniewskiego. Scenografię przygotowała Eva Farkašová, a muzykę Piotr Klimek. Nad układami tanecznymi czuwał Krystian Olma.

Spektakl Nosalka, to widowisko urzekające wizualnie. Niezwykle staranna kompozycja scen,  gra świateł, efektowne kostiumy i oryginalne pomysły scenograficzne kreują niezywkły świat. Obecność multimediów pozwala stworzyć olśniewającą, wielowymiarową rzeczywistość. Przedstawienie będzie można oglądac od 2 marca na dużej scenie Banialuki.

mad