Wczoraj w nocy pijana kobieta dla zabawy uruchomiła gaśnicę w bielskiej Galerii Sfera, a jej agresywni znajomi wdali się w przepychanki z ochroniarzami. W rezultacie tej awantury jedna osoba trafiła do szpitala. Sprawczyni zamieszania spędziła noc w izbie wytrzeźwień.

Kilka policyjnych samochodów i karetka pogotowia - taki widok zdziwił wszystkich przejeżdżających tuż przed północą obok galerii Sfera. Zaczęło się od wybryku jednej z pijanych konsumentek klubu Klimat, która dla zabawy uruchomiła w lokalu gaśnicę. Do akcji wkroczyli ochroniarze, ale w obronie dziewczyny stanęli agresywni koledzy. Doszło do przepychanek z ochroną lokalu, w wyniku czego jeden z ochroniarzy trafił do szpitala.

Wezwano policję, która unieszkodliwiła awanturników. Trzech osiłków w stanie wskazującym trafiło do izby wytrzeźwień. Wśród nich były dwie kobiety, w tym sprawczyni całego zamieszania.

PS. Artykuł został sporządzony w oparciu o informacje uzyskane ze źródeł policyjnych. Zadzwoniła do nas pani Anna Wierzbicka, kierownik marketingu klubu Klimat, która podkreśliła, że opisane zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, lecz nie w klubie, ale na terenie galerii Sfera. Potwierdzają to nagrania z kamer monitoringu.

mad