Wymęczone zwycięstwo siatkarek
Mecz na szczycie w Plus Lidze kobiet przysporzył kibicom dużych emocji. Po heroicznym boju, siatkarki BKS Aluprof pokonały MKS Dąbrowa Górnicza 3:2.
Po ciężkiej batalii BKS z Centrostalem Bydgoszcz i wyjazdowym zwycięstwie MKS Dąbrowa Górnicza nad Muszynianką, trudno było wskazać faworyta dzisiejszego pojedynku. Na korzyść bialanek przemawiało gładkie zwycięstwo nad MKS w pierwszej rundzie, fotel lidera Plus Ligi kobiet, a także powrót do gry Anny Barańskiej. Dąbrowianki natomiast zdecydowanie lepiej niż Aluprof spisały się w europejskich pucharach. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania był fakt, że w ekipie Enionu Energii zagrały byłe siatkarki BKS: Magdalena Śliwa, Joanna Szczurek i Katarzyna Gajgał.
Premierowa odsłona rozpoczęła się zgodnie z oczekiwaniami kibiców BKS - od dobrej gry. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczne Mariusza Wiktorowicza schodziły przy prowadzeniu 8:4. Przy stanie 21:16 wydawało się, że set otwarcia będzie należał do przyjezdnych. Wtedy jednak MKS rozpoczął swój koncert, który zakończył zwycięstwem na wymiany 27:25. W drugiej partii Aluprof nie powtórzył takiego błędu, utrzymując bezpieczną przewagę przez większą część seta. Ostatecznie, wygrał 25:19.
Trzecią partię wicemistrzynie Polski przespały. Dąbrowianki bezwzględnie wykorzystały słabszy okres gry przeciwniczek, deklasując je 25:13. Początek kolejnej odsłony zapowiadał, że i ta zakończy się srogim laniem bialanek. Przy pierwszej przerwie technicznej podopieczne Waldemara Kawki prowadziły aż 8:1. Na szczęście, BKS ocknął się z letargu i kolejną przerwę w grze ogłoszono przy stanie 16:14 dla bialanek. Dzięki temu szaleńczemu pościgowi, liderki ekstraklasy doprowadziły do tie-breaka.
W decydującym secie wynik zmieniał się, jak w kalejdoskopie. Początkowo szczęście sprzyjało Barańskiej i spółce, by chwilę później przegrywać 8:10. W końcówce seta gospodynie miały aż dwie piłki meczowe, lecz nie wykorzystały żadnej. Więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Bielska-Białej i to one dopiszą do swojego konta dwa punkty.
MVP tej potyczki wybrano Dorotę Świeniewicz. Na słowa pochwały zasługuje także Jolanta Studzienna i zdobywczyni 19 punktów, Anna Barańska. Dzięki tej wygranej BKS utrzymał fotel lidera Plus Ligi, ale przewaga nad Muszynianką stopniała do trzech „oczek”. W najbliższą sobotę BKS zmierzy się na swoim parkiecie z Gwardią Wrocław.
ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3 (27:25, 19:25, 25:13, 22:25, 16:18)
ENION MKS Dąbrowa Górnicza: Magdalena Śliwa, Katarzyna Gajgał, Ewelina Sieczka, Joanna Szczurek, Agata Pura, Małgorzata Lis, Krystyna Strasz (libero) oraz Marta Haładyn, Marzena Wilczyńska, Katarzyna Walawender, Aleksandra Liniarska.
BKS Aluprof Bielsko-Biała: Katarzyna Skorupa, Helena Horka, Eleonora Dziękiewicz, Anna Barańska, Jolanta Studzienna, Dorota Świeniewicz, Mariola Wojtowicz (libero) oraz Berenika Okuniewska, Natalia Bamber, Karolina Ciaszkiewicz, Anna Kaczmar.
pH
Artykuł wyświetlono 1363 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
ob_ser-wator
Annie Barańskiej gratuluję sesji w Playboyu !
bielszczanin1
było nie było to dzieki Kasi Gajgał BKS wygrał to spotkanie,jej sportowa postawa dała decydujący punkt BKS-wi
100% BB
Gratuluję wygranej, zwłaszcza po początku 4 seta (1-2) gdzie nasze przegrywały już 1-8 i 4-11. Ale to wszystko! Nie ma dobrego poziomu gry w BKS w każdym secie co mecz tracą po 4-6 do 7 punktów w jednym ustawieniu!!! Jak na kandydatkido kolejnego MP i PP to katastrofa wyglądało jakby tych z DG było na parkiecie z 8 w obronie co innego że one po LM wykonały duży skok sportowy do przodu w przeciwnieństwie do BKS-u. Jednak ze to liga Polska, słaba taka stratę jak w 4 secie BKS jeszcze na szczęście odrobił i na 98% BKS BB ma szansę obronić 1 miejsce przed paly off

Klauzula informacyjna ›