Koniec strajku w Bystrej
Protest pielęgniarek i położnych zaostrza się. W czwartek kilkanaście kobiet pikietowało przed ratuszem. Średni personel medyczny z kolejnych szpitali wyraża poparcie i chęć przyłączenia się do strajkujących. Pielęgniarki z Bystrej wróciły do pracy.
W czwartek przed bielskim magistratem odbyła się niewielka, spokojna pikieta. Trzyosobowa delegacja udała się na spotkanie z prezydentem Jackiem Krywultem. - To nie była konstruktywna rozmowa - mówi zawiedziona Jolanta Borgosz ze Szpitala Ogólnego w Bielsku-Białej. - Prezydent powiedział, że nie ma pieniędzy i tyle.
Poparcie dla pielęgniarek zapowiadają koleżanki po fachu z kolejnych placówek, m.in. ze szpitala onkologicznego, pediatrycznego i kolejowego. Borgosz poinformowała nas, że w planie jest kolejna pikieta. Tym razem większa i głośniejsza.
Sytuacja powoli zaczyna wymykać się spod kontroli, gdyż protest zagraża zdrowiu pacjentów. W Szpitalu Wojewódzkim trzeba było połączyć oddział neurologii z neurochirurgicznym oraz dwa oddziały wewnętrzne. Chorzy nie są przyjmowani także na oddział kardiologiczny bielskiego Szpitala Ogólnego.
Na szczęście, wczoraj po południu podpisano porozumienie z pielęgniarkami ze szpitala w Bystrej. Rozmowy na temat podwyżek przełożono na ostatni kwartał br. Protestujące powróciły do dotychczasowych płac. Część personelu placówki zrzekła się na korzyść pielęgniarek kwoty za nadwykonania. Reszta załogi szpitala zwróciła się do protestujących o powrót do pracy.
mad
W czwartek przed bielskim magistratem odbyła się niewielka, spokojna pikieta. Trzyosobowa delegacja udała się na spotkanie z prezydentem Jackiem Krywultem. - To nie była konstruktywna rozmowa - mówi zawiedziona Jolanta Borgosz ze Szpitala Ogólnego w Bielsku-Białej. - Prezydent powiedział, że nie ma pieniędzy i tyle.
Poparcie dla pielęgniarek zapowiadają koleżanki po fachu z kolejnych placówek, m.in. ze szpitala onkologicznego, pediatrycznego i kolejowego. Borgosz poinformowała nas, że w planie jest kolejna pikieta. Tym razem większa i głośniejsza.
Sytuacja powoli zaczyna wymykać się spod kontroli, gdyż protest zagraża zdrowiu pacjentów. W Szpitalu Wojewódzkim trzeba było połączyć oddział neurologii z neurochirurgicznym oraz dwa oddziały wewnętrzne. Chorzy nie są przyjmowani także na oddział kardiologiczny bielskiego Szpitala Ogólnego.
Na szczęście, wczoraj po południu podpisano porozumienie z pielęgniarkami ze szpitala w Bystrej. Rozmowy na temat podwyżek przełożono na ostatni kwartał br. Protestujące powróciły do dotychczasowych płac. Część personelu placówki zrzekła się na korzyść pielęgniarek kwoty za nadwykonania. Reszta załogi szpitala zwróciła się do protestujących o powrót do pracy.
mad
Artykuł wyświetlono 1386 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Kaz
Niby tak słusznie się należy za pracę godziwa płaca. Pielęgniarki twierdzą że interesuje ich tylko 3tys. Okej chętnie każdy by im to dał ale z czego dać gdy reszta obywateli cieszy się kiedy ma 2 tys. na rękę. Panowie lekarze wychapali sporo i za to należałoby podpisywać z nimi kontrakty po to aby te pieniądze które pobierają były faktycznie przez nich wypracowywane.
Zbyszek44
Proponuję aby lekarze oddali 1/3 swojej pensji. Za 20 minutową konsultację pobierają 200pln i jeszcze płaczą! A co ma zrobić pielęgniarka która robi zastrzyk w terenie za 10 pln i jeszcze musi dojechać! Uważam że zarobki pięlęgniarek to wina lekarzy hapia tylko dla siebie!

Klauzula informacyjna ›