Pożar przy Sikorniku
Pracowity weekend mieli bielscy strażacy, którzy aż 22 razy wyjeżdżali do różnych zdarzeń. Paliło się m.in. mieszkanie w domu przy ul. Sikornik w Bielsku-Białej.
Do dwóch pożarów doszło w miniony piątek. Najpierw, w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej zapalił się samochód w Jasienicy. Natomiast wieczorem, tuż przed godz.20 strażacy pojechali do pożaru mieszkania przy ul. Sikornik w Bielsku-Białej. W tym zdarzeniu dwie osoby zostały ranne. Do wnętrza budynku weszli ratownicy w aparatach chroniących drogi oddechowe, po czym przystąpili do gaszenia ognia. Pogotowie ratunkowe zabrało na obserwacje do szpitala dwójkę dzieci. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaproszenie ognia przez lokatora mieszania.
Podczas weekendu nie zabrakło także zdarzeń związanych z pomiarami tlenku węgla. Najniebezpieczniejsze z nich miało miejsce przy ul. Cyprysowej w Bielsku-Białej. Strażacy pojechali tam na prośbę pogotowia ratunkowego, które wcześniej zabrało do szpitala córkę właścicielki mieszkania. Okazało się, że stężenie tlenku węgla w mieszkaniu wynosi blisko 400 ppm! (o konsekwencjach takiego stężenia CO dla zdrowia człowieka pisaliśmy w artykule "O włos od tragedii"). Strażacy przewietrzyli mieszkanie i zalecili nie używać piecyka gazowego do czasu kontroli instalacji kominowo-wentylacyjnej oraz samego piecyka.
Podczas tego weekendu bielscy strażacy wyjeżdżali łącznie do 22 akcji. Były to cztery pożary, 16 miejscowych zagrożeń i dwa fałszywe alarmy.
Do dwóch pożarów doszło w miniony piątek. Najpierw, w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej zapalił się samochód w Jasienicy. Natomiast wieczorem, tuż przed godz.20 strażacy pojechali do pożaru mieszkania przy ul. Sikornik w Bielsku-Białej. W tym zdarzeniu dwie osoby zostały ranne. Do wnętrza budynku weszli ratownicy w aparatach chroniących drogi oddechowe, po czym przystąpili do gaszenia ognia. Pogotowie ratunkowe zabrało na obserwacje do szpitala dwójkę dzieci. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaproszenie ognia przez lokatora mieszania.
Podczas weekendu nie zabrakło także zdarzeń związanych z pomiarami tlenku węgla. Najniebezpieczniejsze z nich miało miejsce przy ul. Cyprysowej w Bielsku-Białej. Strażacy pojechali tam na prośbę pogotowia ratunkowego, które wcześniej zabrało do szpitala córkę właścicielki mieszkania. Okazało się, że stężenie tlenku węgla w mieszkaniu wynosi blisko 400 ppm! (o konsekwencjach takiego stężenia CO dla zdrowia człowieka pisaliśmy w artykule "O włos od tragedii"). Strażacy przewietrzyli mieszkanie i zalecili nie używać piecyka gazowego do czasu kontroli instalacji kominowo-wentylacyjnej oraz samego piecyka.
Podczas tego weekendu bielscy strażacy wyjeżdżali łącznie do 22 akcji. Były to cztery pożary, 16 miejscowych zagrożeń i dwa fałszywe alarmy.
mad
Artykuł wyświetlono 1227 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›