Nieudana wyprawa na Słowację
Po ostatnim tęgim laniu, jakie sprawił Podbeskidziu Ruch Chorzów, wczoraj „Górale” nie sprostali słowackiemu drugoligowcowi z Dolnego Kubina. Wyniki sparingów wprawdzie niczego nie przesądzają, ale zapowiada się, że Roberta Kasperczyka czeka jeszcze wiele pracy.
Słowacy objęli prowadzenie pięć minut po pierwszym gwizdku arbitra. Błąd bielskich defensorów został skrzętnie wykorzystany przez piłkarza gospodarzy. Boisko w Dolnym Kubinie nie sprzyjało kombinacyjnej grze. Mimo, że była to tylko gra kontrolna, to jednak mecz obfitował w faule. Bielszczanie mieli dużo czasu, aby zmienić rezultat, ale w tej potyczce więcej bramek już nie padło.
W spotkaniu na Słowacji trener Robert Kasperczyk testował dwóch zawodników. Obaj wypadli przeciętnie. W najbliższą sobotę piłkarze Podbeskidzia rozpoczną kolejny obóz. Tym razem pojadą do Kleszczowa, gdzie zagrają trzy sparingi: ze Startem Otwock, Ruchem Wysokie Mazowieckie i MKS Kluczbork.
Dolny Kubin-Podbeskidzie 1:0 (1:0)
Podbeskidzie: Zajac - Cienciała, Konieczny, Matusiak, Osiński - Malinowski, Kołodziej, Ocholeche, Matawu - Rocki, Bagnicki.
W drugiej połowie na plac gry weszli: Linka, Ganowicz, Kanik, Żyła, Jarosz, dwóch zawodników testowanych.
W drugiej połowie na plac gry weszli: Linka, Ganowicz, Kanik, Żyła, Jarosz, dwóch zawodników testowanych.
pH
Artykuł wyświetlono 785 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›