Pracowita oszustka
Fałszywi krewni znowu usiłowali wyłudzić pieniądze od starszych ludzi. Na szczęście osoby, do których dzwoniła oszustka wykazały się ostrożnością i nie przekazały obcym żadnych pieniędzy.
Najpierw do 67-letniej bielszczanki zadzwoniła nieznajoma kobieta, która podała się za jej siostrzenicę i uderzając w czułe tony, usiłowała namówić na pożyczkę w wysokości 12 tys. zł. Chwilę później najprawdopodobniej ta sama oszustka skontaktowała się z 64-letnią czechowiczanką i prosiła o 20 tys. zł. Po kilkudziesięciu minutach, w identyczny sposób próbowała wyciągnąć pieniądze od 58-letniego mieszkańca Czechowic-Dziedzic. Na szczęście, pokrzywdzeni wykazali się czujnością i nie zgodzili się na przekazanie pieniędzy.
Policja przypomina, aby zgłaszać im każdą taką próbę oszustwa. Może to pomóc w ujęciu naciągaczy.
Najpierw do 67-letniej bielszczanki zadzwoniła nieznajoma kobieta, która podała się za jej siostrzenicę i uderzając w czułe tony, usiłowała namówić na pożyczkę w wysokości 12 tys. zł. Chwilę później najprawdopodobniej ta sama oszustka skontaktowała się z 64-letnią czechowiczanką i prosiła o 20 tys. zł. Po kilkudziesięciu minutach, w identyczny sposób próbowała wyciągnąć pieniądze od 58-letniego mieszkańca Czechowic-Dziedzic. Na szczęście, pokrzywdzeni wykazali się czujnością i nie zgodzili się na przekazanie pieniędzy.
Policja przypomina, aby zgłaszać im każdą taką próbę oszustwa. Może to pomóc w ujęciu naciągaczy.
mad
Artykuł wyświetlono 721 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
bleee
czujnością? jasne, tylko takie osoby dalej dzwonią i wyłudzają pieniądze, a może jakieś roztropne staruszki zgodzą się, umówią na przyjście tego niby znajomego po kasę, wcześniej powiadomią policję i "wnuczek" czy "wnuczka" ugotowany/a

Klauzula informacyjna ›