Koniec rekordowej passy
Każda, nawet najlepsza seria ma swój kres. Po pięciu zwycięstwach z rzędu, futsalowcy bielskiego Rekordu zaznali goryczy porażki. Przegrali z outsiderem, GKS Jachym Tychy.
W bieżącym sezonie tyszanie bronią się przed spadkiem z ekstraklasy. W tej fazie rozgrywek wydarcie jakiejkolwiek zdobyczy takiej drużynie, jak Rekord jest dla nich bezcenne. W pierwszej części gry inicjatywa należała do podopiecznych Marcina Biskupa. Przed szansą pokonania golkipera gospodarzy stawali: Wojciech Łysoń, Paweł Machura, Tomasz Dura, Piotr Szymura i Radek Polasek. Bramka GKS była jednak jak zaczarowana. Miejscowi odpowiedzieli kilkoma groźnymi atakami, ale na wysokości zadania stawał Krystian Brzenk.
W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. To bielszczanie częściej zagrażali bramce rywali. W 25. minucie Machura trafił w poprzeczkę. Bramkarza gospodarzy nękali też Łysoń i Szymura. Na cztery minuty przed syreną kończącą mecz tyszanie objęli prowadzenie. Tomasz Stasiak uderzeniem w „okienko” nie dał szans Brzenkowi. W odpowiedzi Rekordziści zagrali z tzw. lotnym bramkarzem, lecz nawet w ten sposób nie udało się pokonać zwartej defensywy GKS. Doskonała partię w składzie gospodarzy rozegrał golkiper, Rafał Krzyśka. To głównie dzięki jego znakomitej postawie bielszczanie wrócili do domu na tarczy.
Piłkarze z Cygańskiego Lasu przerwali tym samym doskonałą passę na parkiecie. Była to również pierwsza po szesnastu miesiącach wyjazdowa klęska bielszczan. Po tym niepowodzeniu, Rekord spadł na trzecią pozycję w ligowej tabeli. Już w najbliższą sobotę w hali przy ulicy Startowej bielszczanie zmierzą się z liderem ekstraklasy futsalu, Akademią FC Pniewy.
GKS Jachym Tychy – Rekord Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Bramka: Stasiak (36.min.)
Rekord: Brzenk – Łysoń, Szymura, Budniak, Pawełek; Mentel, Machura, Dura, Polasek; Bubec, Szymański.
pH
Artykuł wyświetlono 842 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
100% BB
Klęska co to znaczy? Czyżby Rekord przegrał 7 albo 8 -0 czy do 1, że pisze sie takie słowo, które nie jest adekwatne do wyniku spotkania w który padł tylko jeden gol.... . Przegrali i tyle to jest ekatraklasa a Rekord nie ma składu na zdobycie tytułu czy miejsc 2-3, każde takie miejsce na koniec będzie miłą niespodzianka a raczej sensacją!

Klauzula informacyjna ›