Święto miłości i tandety
Wystawy sklepowe uginają się od ciężaru walentynkowych gadżetów. Kuszą czekoladki w kształcie serduszek, kubki z ckliwymi napisami, czerwone kartki z życzeniami, miłosne upominki. Kup ukochanej osobie coś wyjątkowego! - zachęcają spoty reklamowe. Świat pachnie miłością! - pouczają nas perfumerie, które specjalnie na tę okazję proponują perfumy w limitowanych edycjach.
Bielsko-Biała – podobnie jak cały świat cywilizacji zachodniej - przeżywa 14 lutego prawdziwą epidemię. Zalewa nas bowiem cała masa komercyjnych drobiazgów, lepszych i gorszych pomysłów na romantyczny wieczór. Trzeba uważać, aby nie zachorować. Dla tych co tego dnia złapali walentynkowego bakcyla, miasto nie skąpi propozycji. Święto zakochanych można spędzić w gorących rytmach bollywood. Zanurkować w głębinach, aby doszukać się walentynkowej niespodzianki. Przeżyć „Walentynkowy Czar”, biorąc kąpiel w kozim mleku albo spędzić romantyczny wieczór w pokoju hotelu „President”, zamawiając do łóżka butelkę wina musującego i koszyk truskawek. Dla osób o mocnych nerwach adresowany jest seans „Krwawe walentynki 3D”.
Propozycji jest wiele. Większość z nich wymaga jednak grubego portfela. Pobyt w Wellness pod nazwą „Walentynkowy Czar” dla dwóch osób kosztuje 528 zł. Pokój w hotelu - ok. 220 zł, menu w kolorze miłości - od 120 zł, a za bilet do kina trzeba zapłacić ok. 20 zł od osoby. Do tego zwyczajowy prezent, drobny upominek i w sumie wychodzi okrągła sumka. Są tacy, którzy płacą i tłumaczą, że to wyjątkowy dzień, dlatego można zaszaleć.
Dzień świętego Walentego obchodzony jest w połowie drogi między świętami Bożego Narodzenia a Wielkanocą. Dawniej w polskich sklepach panował o tej porze zastój zakupowy. Specjaliści od marketingu znaleźli jednak pretekst do wydawania pieniędzy. Importowane z Zachodu walentynki stały się idealną okazją do zarabiania na wielką skalę. Święto przyjęło się u nas jak żadne inne i wciąż modyfikuje się do potrzeb polskich odbiorców.
Wracając do korzeni…
Źródeł tego wydarzenia można doszukiwać się już w starożytnym Rzymie. W dniach 13-15 lutego obchodzono tam bowiem święto płodności i urodzaju. Była to uroczystość na cześć boga Fauna. Na przestrzeni lat pojawiały się liczne legendy, które tłumaczyły ewolucję tego zwyczaju.
W tradycji chrześcijańskiej odnajdujemy wzmianki o co najmniej trzech świętych o imieniu Walenty. Jednym z nich był duchowny, który sprzeciwił się cesarzowi Klaudiuszowi II. Walentym był też biskup miasta Terni oraz młody człowiek skazany na śmieć za pomoc chrześcijanom. Ten ostatni pisał do swojej ukochanej listy z podpisem „Od twojego Walentego”. Stąd dzisiejszy zwyczaj wysyłania kartek zwanych walentynkami.
W czasach średniowiecza, gdy rozwijała się kultura rycerska, dzień zakochanych przybierał formę bogatej obrzędowości, pełnej barwnych symboli. Pisano pieśni i madrygały, które zdobiono okazałymi malowidłami. To wywodzące się z kultury anglosaskiej święto, posiada już ponad pięciowiekową tradycje. Z biegiem czasu zaczęto kultywować walentynki również w Polsce. Dopiero jednak w latach 90-tych przybrały one taki charakter, z jakim spotykamy się dzisiaj.
Oferta dla zakochanych
Spacerując ulicami Bielska-Białej, nie sposób przejść obojętnie wobec piętrzących się propozycji na „niezapomniane chwile”. Liczne upominki wyprodukowane specjalnie na dzień świętego Walentego kuszą zakochanych, rządnych obdarowywania siebie nawzajem.
Konkurencja na rynku jest jak zwykle bardzo duża. Pośród ogólnej tandety, szansę na zaistnienie posiada jedyne oryginalny gadżet czy innowacyjny pomysł. Dlatego kawiarnia teatralna „Pod Sceną” organizuje walentynki w rytmie bollywood. Wychodząc naprzeciw rosnącemu zainteresowaniu kulturą wschodu, w tym filmami hinduskimi, klub aranżuje gorącą noc dla zakochanych. Będą pokazy tańca indyjskiego, zdjęć z wyprawy do Indii oraz fragmentów największych filmów bollywodzkich.
Dla chcących nieco powyginać swoje ciało w walentynkowych rytmach na parkiecie, liczne promocje i niespodzianki przygotowały dla zakochanych bielskie kluby. Na ten specjalny wieczór zapraszają m.in. Klimat oraz Pomarańcza. Nie mniej atrakcyjne party szykuje się również w nieco mniejszych klubach typu „Arhytmia”.
Koneserzy mocnych wrażeń rozpoczną świętowanie walentynek już z nocy 13 na 14 lutego w Kinoplexie. Będzie to pokaz przedpremierowym horroru „Krwawe walentynki 3D”. Ponadto 13,14,15 lutego pojawi się kolejna przedpremiera - „Slumdog. Milioner z ulicy”. W same walentynki natomiast odbędzie się pięć premier filmowych: „Walkiria”, „Frost/Nixon”, „Włatcy Móch”, „Wyznania zakupoholiczki” oraz „Jagodowa miłość”. Przed wybranymi seansami na widzów czekać będą liczne niespodzianki z nagrodami.
Niekonwencjonalną ofertę na ten dzień przygotowała firma „Orka Group”. Pary zainteresowane podwodnymi walentynkami mogą wyłowić niespodziankę na terenie nurkowej bazy „Koparka”. W święto zakochanych obowiązuje 25 proc. zniżki! Dodatkowo organizator proponuje udział w zabawie polegającej na poszukiwaniu zatopionych gadżetów w postaci bonów towarowych.
Oryginalnymi ofertami spędzenia walentynek mogą pochwalić się także bielskie hotele. Zakochani potrzebują trochę intymności, dlatego w programie „Wellness-Walentynkowy Czar” przygotowanym przez Park Hotel Papuga można się trochę wyłączyć od bieżących trosk i stresów. W programie znajdzie się m.in. kąpiel w kozim mleku, zabiegi pielęgnacyjne, kolacja przy świecach, aromaterapia oraz pobyt w spa.
Trochę kiczu, dużo tandety
W odczuciu wielu osób, walentynki stały się komercyjnym świętem, które zupełnie zatraciło sens i istotę swojej tradycji. Kupidyn przeszywający serce strzałą jest dziś przejawem tandety. Plastikowe serduszka, pluszowe misie z napisem „I love you” oraz inne masowe produkty budzą litość i zażenowanie. Szablonowe SMS-y i kartki z życzeniami trywializują prawdziwe wartości tego święta.Walenty jest też patronem chorych umysłowo i cierpiących na epilepsję. Stan uczuciowy zakochanych może bowiem chwilami przypominać chorobę umysłową. Miejmy nadzieję, że święty uchroni nas od dolegliwości będących rezultatem nadmiaru walentynkowych wrażeń.
Katarzyna Wala
Artykuł wyświetlono 1780 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
joanbielsko
Uważam, że każdy powód do świętowania jest dobry. Polska to smutny kraj, mamy tendencje do umartwiania się, i moim zdaniem zdecydowanie za mało beztroskich świąt. Co prawda samotni nie z wyboru mogą czuć sie strasznie, gdy wszędzie kupidyn, ale w noc sylwestrową też pewnie czują się podobnie. Jestem za świętowaniem, wydawaniem na tandetę, jednym słowem za radością. Jeśli będzie dzień pompona, kluski to tylko ku mojemu zadowoleniu:) wszelkie marudy pozdrawiam.
Jasia1944
rzeczywiscie, to zenujace i tandetne:czerwone serduszka itp....
Jasia1944
Sylwester, kocha sie zawsze nie tylko od jakiegos urojonego swieta przyslanego nam z zachodu.A jezeli TEN Walenty dopiero teraz otworzyl Ci oczy , ze kochasz? , to rzeczywiscie masz problem. Strzala Amora widocznie trafila Ciebie nie w tym miejscu, co potrzeba : w rozum...przeczytaj dobrze artykul;CALY.... Sw Walenty wskazuje nam droge, ze nalezy kochac Wszystkich Ludzi nie tylko zdrowych...Przedewszystkim ludzi ulomnych poprzez milosc przez ludzi zdrowych...a tak i tak ogranczonych, zaslepionych zachodem i ich zwyczajami, nie przekonasz....ojoj
Sylwester23
Jasia ten Walenty to chyba twój patron rzeczywiście ... Piszesz jakieś brednie , nikt nie wie o co chodzi . Po prostu żenujące ...
zz
walnetynki walentynki maja podobno zblizać a ja sie rozstałem z moja ex po bardzooo długiej znajomości..... własnie dzisiaj i nie jest mi do smiechu:(
is
osoba zakochana bardzo czesto ma klapki na oczach i zachowuje sie jakby postradała zmysły, gdy ten stan mija dopiero zauważa ile głupich rzeczy zrobiła zaślepiona miłością. W tej kwestii sie z autorką zgodze.
Jasia1944
Rzeczywiscie, autorka ma na mysli przedewszystkim wszystkich chorych umuslowo i chorych na epilepsje...ciekawy watek, dodany na smym koncu do takiego komercyjnego swieta zakochanych sprowadzonych z zachodu. Podkreslam, iz my Polacy nie mamy chyba wlasnego pomyslu na takie swieto, jedynie zapozyczamy komercyjne swieta z zachodu. Szkoda, kochana autorko, poniewaz caly swoj mily artukul przekreslilas i uswiadomilas nas wszystkich , iz rowniez sw Walenty jest patronem chorych umyslowo. Co o tym sadzic? Zakochany jest chory umyslowo? Po prostu zenujace...

Klauzula informacyjna ›